Sport.pl

Polonia zmienia plany. Skład bez rezerw

We wtorek drużyna Polonii będzie kompletna. Do ostatniego miejsca w składzie kandydują: Robert Kościecha, Piotr Świderski i Robert Miśkowiak. Najbliżej nowego kontraktu jest pierwszy z tej trójki.


Prezes Polonii Marian Dering spotkał się osobiście z Robertem Kościechą. - Szansa na to, żebym został w Bydgoszczy, jest od samego początku negocjacji - mówi zawodnik po wyjściu z gabinetu. - Przedstawiłem swoje warunki, klub przedstawił swoje. Daliśmy sobie czas do przyszłego tygodnia i wtedy zadecydujemy - dodał.

Wiadomo, że rozmowy przebiegały w bardzo dobrej atmosferze i szanse na pozostanie Kościechy w naszym klubie są bardzo duże.

Nie oznacza to jednak, że żużlowiec może być już pewny miejsca w drużynie. Jeszcze w tym tygodniu dyrektor sportowy Polonii Jerzy Kanclerz spotka się z Piotrem Świderskim i Robertem Miśkowiakiem.

- Jeszcze nic nie jest rozstrzygnięte, dlatego też rozmawiamy z różnymi zawodnikami - mówi Kanclerz.

Zarówno Świderski, jak i Miśkowiak nie będą jednak zdeterminowani do jazdy nad Brdą. Obaj nie narzekają bowiem na brak propozycji. Te najpoważniejsze składa gdański Lotos. Drugi obok Polonii beniaminek ekstraligi jeszcze niedawno interesował się Kościechą, ale temat upadł, i to m.in. z tego powodu to najpoważniejszy kandydat do jazdy w Bydgoszczy.

Z tego grona wypadł Grzegorz Zengota. - Zadzwoniłem do niego i powiedziałem, że mamy inną koncepcję i teraz nie bierzemy go pod uwagę - dodał dyrektor klubu.

Poszukiwania piątego seniora spowodowane są decyzją Grzegorza Walaska. A właściwie jej brakiem. Z jeszcze obecnym kapitanem zespołu telefonicznie rozmawiali wczoraj i Marian Dering, i Jerzy Kanclerz. Do kompromisu nie doszło. - Nie było przełomu. Klub nie udźwignie takiego kontraktu - mówił po południu prezes. Rozbieżności pomiędzy klubem a zawodnikiem są tak duże, że w Polonii już nikt nie wierzy, że pomimo obowiązującego jeszcze przez rok kontraktu uda się nakłonić Walaska do pozostania. Co ciekawe, do rozwiązania umowy nie doszło, bo nie chciał tego sam zainteresowany. To ma się stać dopiero w przyszłym tygodniu. Przez ten czas żużlowiec będzie podbijał swoją cenę. Chętni do spełnienia jego warunków są PGE Marma Rzeszów i Lotos.

- Nie wiem, jaka będzie jego decyzja. Na razie jednak oczekiwania nasze i Grzegorza są ciągle bardzo różne - ocenia Kanclerz.

To on wspólnie z prezesem najpóźniej do wtorku podejmie decyzję w sprawie nazwiska zastępcy Walaska. Wiadomo, że nie będzie to dwóch żużlowców, jak planowano wcześniej w Polonii. Przede wszystkim dlatego, że żaden z zawodników nie zgodziłby się na rolę rezerwowego, a bydgoszczanie mają, bądź są już dogadani z czwórką seniorów - Emilem Sajfutdinowem, Tomaszem Gapińskim, Artiomem Łagutą i Krzysztofem Buczkowskim. - Rozwiązanie z rezerwowym seniorem jest bardzo niekomfortowe dla zawodnika, który jest niepewny swojej przyszłości. Poza tym psuje to atmosferę w zespole - kontynuuje Marian Dering.

Żadnych niespodzianek nie ma wśród juniorów. Nowe kontrakty podpisali Szymon Woźniak i Mikołaj Curyło.

Trzeci z młodzieżowców Damian Adamczak dostał wolną rękę w szukaniu klubu. - Nie będziemy robić mu problemów z wypożyczeniem - kontynuuje prezes. Adamczak prowadził już rozmowy z Marmą, ale prawdopodobnie znajdzie zatrudnienie w I lidze. Gotowi do jego zatrudnienia są: Polonia Piła, GTŻ Grudziądz i Orzeł Łódź.



Więcej o: