Motor napędowy niskiego wzrostu. Artego gra z MUKS Poznań

Z nową rozgrywającą, najniższą w lidze Renee Taylor, zagrają koszykarki Artego z MUKS-em Poznań. - Zwycięstwa potrzebujemy jak powietrza - mówi Martyna Koc
Ile wzrostu ma nowa koszykarka? - 5 stóp i dwa cale, na upartego można dodać jeden cal - odpowiada śmiało 26-letnia Taylor, która trenuje już z bydgoskim zespołem. Ten drugi podany przez nią "na upartego" rozmiar, to 159,9 cm. Pierwszy jest skromniejszy o 2,5 cm.

- Żeby z takim wzrostem być koszykarką, trzeba grać szybko, mądrze i sprytnie. Ważne jest, aby słuchać trenera i dobrze czytać grę, przede wszystkim to, jak zachowują się obrońcy - wyjaśnia Amerykanka.

- Jest niziutka, ale to nie jest istotne. Najważniejsze, żeby była szybka, zwinna i dobrze podawała - mówi Martyna Koc.

Ostatni mecz Taylor zagrała w ubiegły wtorek w Portoryko. Grając dla Valencianas de Juncos, rzuciła 19 punktów w piątym, przegranym meczu o wejście do finału rozgrywek. - Liga portorykańska jest trochę niedoceniana. Ale grałam tam w dobrej drużynie, więc o dobre statystyki było łatwiej - tłumaczy amerykańska rozgrywająca. Po raz pierwszy w Bydgoszczy Taylor trenowała w środę. - Na razie jest trochę zaspana. Jest dobrze przygotowana fizycznie, nie ma kontuzji. Jej początki na parkiecie wyglądają zupełnie przyzwoicie - ocenia trener Adam Ziemiński. O Polsce Renee Taylor wie niewiele. - Kilka moich znajomych grało w PLKK, ale tak naprawdę nic nie wiem o lidze ani o kraju. Znam za to bilans Artego. Mam nadzieję, że wniosę energię i pomogę drużynie - mówi. Tzw. list czystości, czyli potwierdzenie, że zawodniczka rozliczyła się z poprzednim klubem, powinien wkrótce wpłynąć do klubu. Nie będzie więc przeszkód, aby w sobotę zadebiutowała w bydgoskiej drużynie i poprowadziła ją do zwycięstwa.

Po ośmiu meczach Artego ma na koncie tylko dwie wygrane. Było lepsze tylko od AZS Inei Poznań oraz Widzewa Łódź. Jutrzejszy rywal, poznański MUKS, także na szczęście do tuzów PLKK nie należy. Pokonał tylko najsłabszą ekipę w lidze - AZS Ineę.

- Zwycięstwa potrzebujemy jak powietrza. Żeby trener, zarząd klubu i kibice dalej nam ufali, musimy wygrać - mówi Martyna Koc. - To, że tyle ludzi przychodzi na nasze mecze, to dla mnie pozytywne zaskoczenie. Nie chcemy, by się na nas zawiedli - dodaje.

MUKS spisuje się coraz lepiej. W ostatnim meczu dopiero w ostatniej kwarcie uległ Liderowi Pruszków. - Rywal nie jest wcale łatwy, bo musimy zatrzymać pod koszem dwie silne Amerykanki - mówi trener Adam Ziemiński. Trudne zadanie stanie przed Lauren Jimenez. W MUKS-ie występuje najskuteczniejsza zawodniczka w lidze, środkowa Larrissa Williams. Średnio rzuca 21,8 pkt. - Poznanianki znane są z waleczności. Musimy podejść do tego meczu tak samo. Jeśli tak zrobimy, to nie powinniśmy mieć problemu - mówi Koc.

Początek jutrzejszego meczu w hali przy ul. Glinki o 16.30. Transmisja w TVP Bydgoszcz.