Pałac kontra Atom w krótkich spódniczkach

Trzy dni temu bydgoskie siatkarki sprawiły wielką sensację, urywając punkt mistrzyniom Polski. Dziś na ich drodze stoi zespół z Sopotu ze swym atomowym składem. Pierwszy raz w lidze zagrają w nim obie gwiazdy z USA: Alisha Glass i Megan Hodge. Pałac liczy na doping kibiców, bo on może pomóc w sprawieniu kolejnej niespodzianki. Początek meczu w Łuczniczce o 14.30


Wczoraj drużyna Atomu Trefla Sopot trenowała już w hali Łuczniczka. Glass i Hodge także były już ze swym zespołem. Chociaż sezon trwa już od października, Amerykanki dotarły do Polski dopiero w czwartek. Wcześniej przez cały czas przygotowywały się z reprezentacją do występu w Pucharze Świata. Z dobrym skutkiem, bo w USA zajęły drugie miejsce i awansowały na olimpiadę. Glass to druga rozgrywająca zespołu amerykańskiego, skrzydłowa Hodge (191 cm wzrostu) wspaniale skacze i jest skuteczna w ataku. Siatkarki z USA na pewno znajdą się dziś w składzie na mecz z Pałacem. O tym, czy zagrają, zdecyduje trener Alessandro Chiappini. Włoski szkoleniowiec mógł sobie pozwolić na długie oczekiwanie na Amerykanki. Gwiazd światowej siatkówki i tak mu nie brakuje. Z tych, z którymi zdobył w poprzednim sezonie wicemistrzostwo Polski, Chiappini pozostawił Hiszpankę Amarantę Fernandez Navarro oraz Turczynkę Neriman Ozsoy. Kupił dwie reprezentantki Niemiec Corinę Ssuschke i Małgorzatę Kożuch, mającą także polskie obywatelstwo. Międzynarodowy zestaw gwiazd w całości pokaże się na boisku właśnie dziś w Bydgoszczy.

- Liczymy na swoich kibiców, że przyjdą na mecz i będą nas dopingować - mówi trener Pałacu Rafał Gąsior. W środę w Łodzi Atom Trefl oglądało trzy tysiące widzów. Dziś w Łuczniczce nie powinno ich być mniej. Bydgoskie siatkarki zasłużyły sobie na doping waleczną i ambitną postawą w środowym spotkaniu z Muszynianką. Walczyły przez pięć setów i sensacyjnie zdobyły punkt. Dziś poprzeczka jest zawieszona przynajmniej tak samo wysoko. Przyjazd Amerykanek powoduje, że siła Atomu Trefla jest jeszcze większa. One jednak będą raczej szykowane na początek Ligi Mistrzyń, która startuje w przyszłym tygodniu.

Ma je kto zastąpić. Rozgrywa przecież była reprezentantka Polski Izabela Bełcik, a siła ataków Kożuch, Ozsoy czy kolejnych Polek: Katarzyny Koniecznej i Eweliny Sieczki jest i tak imponująca. Atom Trefl ma bowiem w tym sezonie tylko jeden cel: wygrać wszystko, co się da.

Zadaniem Pałacu jest utrzymanie się w lidze ze składem, w którym połowa wyjściowego składu to nastolatki i wychowanki. Jak do tej pory wykonują je z nawiązką, zajmują czwarte miejsce w PlusLidze Kobiet.