Ogrywał Schalke, czy zagra w Zawiszy

Paweł Strąk ma być nowym zawodnikiem I-ligowego Zawiszy. Były piłkarz m.in. Wisły Kraków przejdzie dziś w Bydgoszczy badania lekarskie.


To spora sensacja, przede wszystkim dlatego, że piłkarz po raz ostatni w lidze grał wiosną i to w zaledwie rezerwach Górnika Zabrze. - Nie oznacza to wcale, że jesienią nic nie robiłem. Trenowałem dwa razy dziennie. Rano indywidualnie, a popołudniami albo z drugim zespołem Górnika, albo z drużyną Młodej Ekstraklasy. Nie straciłem formy - deklaruje Strąk.

28-letni dziś zawodnik przed laty uznawany był za spory talent. W sezonach 2002/2003 i 2003/2004 z Wisłą świętował tytuły mistrza Polski. Był też podstawowym piłkarzem drużyny prowadzonej przez Henryka Kasperczaka, która w europejskich pucharach ogrywała niemieckie Schalke 04, czy włoską Parmę. Potem jednak jego kariera, zamiast nabrać tempa, mocno przyhamowała. W 2009 trafił do Górnika Zabrze. Miał być gwiazdą, a zamiast tego rok później trafił do drużyny rezerw. Internet obiegły zdjęcia Strąka ze sporą nadwagą.

- Ja też je widziałem, ale Paweł przeszedł już jedne badania i ich wyniki są dobre. Teraz czekają go kolejne. Ciekaw jestem ich rezultatów - mówi trener Janusz Kubot.

To czy Strąk podpisze kontrakt z bydgoskim klubem okaże się za ok. miesiąc. Wiadomo, że na początku stycznia piłkarz rozpocznie przygotowania z Zawiszą do rundy wiosennej I ligi. - Nie wiem, jak to wszystko się zakończy. Myślę, że stać mnie jeszcze na grę na tym poziomie. Będę chciał przekonać do siebie trenerów - dodaje Strąk.