Sport.pl

Artego skompletowało skład. Można być optymistą

Bydgoski klub zakończył budowę drużyny na przyszły sezon. Na papierze drużyna wygląda dobrze. Tak samo było rok temu, kiedy nasze koszykarki były jednym z największych rozczarowań całej ligi. Kolejna porażka nie wchodzi w grę
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Trener Tomasz Herkt to teraz główna postać w Artego. Mistrz Europy z 1999 roku ma doświadczenie i umiejętności, które mają wynieść klub na nowy poziom. Artego ma być silne sportowo oraz organizacyjnie. Herkt ma pomóc w budowaniu piramidy szkoleniowej.

Dla Artego nowy trener to rozwiązanie długoterminowe. Po czterech latach pracy klub podziękował Adamowi Ziemińskiemu. - To bardzo dobry trener. Ale ja potrzebuję wokół siebie ludzi z poczuciem misji, z pasją. Trzeba dawać z siebie więcej. Tutaj nie mogliśmy się porozumieć - mówi o byłym szkoleniowcu Waldemar Kotecki, główny sponsor i wiceprezes klubu.

Cel jaki postawiono przed drużyną, to awans do play-off. Później poprzeczka będzie stawiana coraz wyżej. - W drugim roku po oddaniu hali treningowej koło Łuczniczki, czyli prawdopodobnie w sezonie 2014/15, chcemy walczyć o medale - dodaje Kotecki.

W poniedziałek jako ostatnia, dziewiąta zawodniczka, kontrakt podpisała Kristen Morris. Jeśli będzie występować na poziomie z pierwszej połowy sezonu 2010/11, kibice mogą być spokojni. Jednak od chwili, kiedy nie wróciła z bożonarodzeniowej przerwy, Amerykanka zagrała tylko 6 meczów w lidze WUBA, na zapleczu WNBA. Jej formę będzie można ocenić dopiero po pierwszych spotkaniach nowego sezonu. Kristen Morris, co ważne, potrafi grać jako środkowa oraz silna skrzydłowa. Na tych samych pozycjach może występować Charity Szczechowiak. Jej dyspozycja to jednak również zagadka. W pierwszym sezonie w Polsce grała wręcz rewelacyjnie. Po rocznej przerwie Nigeryjkę z amerykańskim paszportem toruńska Energa zatrudniła raz jeszcze. Już w październiku trener Elmedin Omanić wyrzucił ją z klubu. - Nie ma miejsca dla koszykarki, która chce rządzić w drużynie - mówił. Szczechowiak grała potem w Liderze Pruszków, ale jej statystyki dalej nie zachwycały. Zaliczyła też krótką przygodę w Hiszpanii. Na razie będzie występować jako zawodniczka zagraniczna, bo jej wniosek o przyznanie obywatelstwa cały czas leży w Kancelarii Prezydenta.

Gwiazdą drużyny ma być rozgrywająca Julie McBride. Takiej koszykarki jeszcze w Bydgoszczy nie było. W ubiegłym sezonie w Eurolidze rzucała średnio 13 punktów, miała po 5 zbiórek i asyst. Rok temu pozycja numer 1 była największym problemem drużyny. Szybko okazało się, że Agnieszka Kułaga jest zbyt słaba i mało kreatywna, by prowadzić grę zespołu walczącego o play-off. Doświadczona i skuteczna - takiej zawodniczki szukał trener Herkt na pozycję rozgrywającej. McBride te warunki spełnia idealnie.

Z poprzedniego składu nowe umowy podpisały Agnieszka Szott-Hejmej, Elżbieta Mowlik i Paulina Kuras. Dwie pierwsze to doświadczone koszykarki, na których będzie spoczywał ciężar odpowiedzialności za wynik. Mają szansę zrehabilitować się za poprzedni sezon, kiedy skład Artego okazał się być silny tylko na papierze.

W Bydgoszczy odbudować się ma Olivia Tomiałowicz. Jeszcze niedawno była jednym z największym talentów w żeńskiej koszykówce, królem strzelców mistrzostw Europy do lat 16. W poprzednim sezonie 22-letnia rzucająca grała w Lotosie mniej niż w poprzednich latach, bo średnio 14 minut na mecz. Zdobywała tylko po 3 punkty. Jeśli chce, by jej kariera z powrotem nabrała rozpędu, Bydgoszcz może być dla niej dobrym miejscem. - Uważam, że warto dać jej szansę - mówi Herkt.

Serce i doświadczenie ma wnieść do zespołu Justyna Jeziorna. 31-letnia zawodniczka przez dekadę występowała w drużynie z Polkowic. Sporo grała w ubiegłym sezonie w ŁKS-ie, gdzie rzucała blisko 9 punktów w meczu.

Artego, jako jedna z niewielu drużyn w lidze, ma już skompletowany cały skład. PLKK ponownie zdominują CCC Polkowice i Wisła Can-Pack Kraków. Te drużyny ściągają zawodniczki z półki, do której pozostałe zespołu nie mają szans doskoczyć. Kompletna mizeria panuje na drugim końcu ligowej stawki. Z rozgrywek wycofała się Tęcza Leszno, mało realny jest start ŁKS-u. Nic nie wiadomo o transferach Widzewa oraz Odry Brzeg. Artego jest jak bezpieczna wyspa na wzburzonym morzu. Klub ma budżet w wysokości 1,5 mln zł i jest wypłacalny.

Do treningów polskie koszykarki wracają od poniedziałku. Nie zaczną od zera, bo przez wakacje realizowały rozpiskę, którą dostały od trenera. Amerykanki do Bydgoszczy przyjadą w sierpniu. Za przygotowanie fizyczne drużyny będzie odpowiadał trener lekkoatletyki Jerzy Iwiński. Ma doświadczenie, bo wcześniej współpracował z siatkarkami Pałacu.

Więcej o: