Szmyd się przenosi do Hiszpanii. Będzie pomocnikiem Valverde

Najlepszy polski kolarz zawodowy jeździł dwanaście lat we Włoszech. Od przyszłego sezonu Sylwester Szmyd będzie zawodnikiem hiszpańskiego zespołu Movistar.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

- Zaczyna się nowy etap w mojej karierze. Cieszę się, że w wieku 34 lat podpisałem kontrakt, nie na rok, ale na dwa lata, z jedną z najlepszych ekip zawodowych na świecie - powiedział bydgoszczanin, który jeszcze do końca września pozostanie kolarzem włoskiego Liquigasu.

- Nie można stać w miejscu. Trzeba się rozwijać, szukać nowych wyzwań. Powiedziałem mojemu menedżerowi, że chcę zmienić grupę i że jeśli w grę będą wchodzić podobne pieniądze co w Liquigasie, to zmieniam barwy. Z kontraktu jestem zadowolony. Pod względem finansowym jest on praktycznie identyczny jak ten dotychczasowy - ujawnił Szmyd w rozmowie z PAP.

Wychowanek Rometu jest jednym z najlepszych w świecie kolarstwa gregario, czyli pomocników dla liderów na trudnych górskich etapach w wielkich tourach. To dzięki jego pomocy Ivan Basso wygrał Giro d'Italia w 2010 roku.

Jedyne zwycięstwo etapowe Szmyd odniósł w 2009 roku na etapie wyścigu Dauphine Libere, ale było to zwycięstwo spektakularne - na słynnej górze w Masywie Centralnym - Mont Ventoux.



Uciekał wówczas razem z Alejandro Valverde. Hiszpan jest obecnie... liderem grupy Movistar.

- Generalnie moje starty w Movistarze mają się pokrywać ze startami Valverde, ale o szczegółach będę mógł powiedzieć dopiero w grudniu po pierwszym zgrupowaniu z nową drużyną. Moja rola będzie taka sama jak w Liquigasie. Jestem do pomocy. W moim wieku nie odkryję już w sobie talentu, który pozwoliłby mi walczyć o zwycięstwo w Giro czy w Tour de France. I z tym się już pogodziłem.

Nikt nie wziął mnie do ekipy po to, bym walczył o szóste miejsce w Dauphine albo o piąte w Tour de Romandie - podkreślił Szmyd.

Szmyd ciągle będzie mieszkać we Włoszech, w Toskanii.