Mistrz Polski na skraju bankructwa. Długi idą w miliony

Azoty Unia Tarnów mają 10 dni na spłatę 1,3 miliona złotych. Tyle wynosi dług wobec zawodników - jeszcze z poprzedniego roku. Prezes klubu Agata Mróz podała się do dymisji.
Skąd wziąć pieniądze na spłatę zadłużenia - nie wiadomo. W podobnej sytuacji jest także bydgoska Polonia, która ma długi, ok. 1,7 mln złotych. Żeby je spłacić, bierze kredyt. Poręczy go miasto.

Zobacz także: Co się działo z długami w Polonii



W przypadku Azotów Unii sytuacja jest trudniejsza. Prezes Agata Mróz, podobnie jak wcześniej szef Polonii Bydgoszcz Marian Dering, podała się do dymisji. Nic nie pomogło, że rok 2012 był sportowo najlepszy w dziejach klubu z Tarnowa. Żużlowcy wywalczyli siedem medali, w tym cztery złote. Najważniejsze było zwycięstwo w ekstralidze. Poza nimi Tarnów został młodzieżowym drużynowym mistrzem Polski, młodzieżowym mistrzem polski par klubowych oraz indywidualnym mistrzem Polski juniorów.

Oświadczenie prezes

Szefowa Azotów Unii ujawniła w specjalnym oświadczeniu, w jak trudnej sytuacji klub był na początku sezonu. Napisała w nim: "Kiedy w lutym bieżącego roku objęłam stanowisko Prezesa Zarządu, sytuacja finansowa klubu była tragiczna. Według przedstawionego mi budżetu na sezon 2012 (przygotowanego przez poprzedni Zarząd) w kasie klubu miało brakować 1 500 000 zł. Dokładna analiza pokazała, że rzeczywista dziura budżetowa jest na poziomie 4 500 000 zł, a dodatkowo z poprzednich lat pozostał dług do spłacenia na poziomie 1 700 000 zł. Nie bez znaczenia na obciążenie budżetu 2012 miał także fakt, że z wpływów na sezon 2012 w kwocie 4 000 000 zł zostały spłacone zobowiązania zawodników z sezonu 2011 (m.in. K. Kasprzaka i S. Ułamka)." To znana sprawa sprzed roku. Obaj ci żużlowcy startowali wówczas w zespole z Tarnowa. Nie doczekali się swoich pieniędzy. Publicznie protestowali przeciwko temu. W końcu podpisali porozumienie z klubem w sprawie spłaty. Dzięki temu Azoty Unia mogły otrzymać licencję. Zbudowały bardzo silny skład i zostały mistrzem. Okazało się teraz, że to był tytuł wywalczony "na kreskę". Na koniec roku nie jest lepiej, niż było na początku.



Dług ciąży ponownie

Prezes Mróz pisze w oświadczeniu o swej działalności w tym sezonie: "Pozyskałam do kasy klubu dodatkowo 4 260 000 zł, spłaciłam 1 250 000 zł długów. (...) Podsumowując, sytuacja spółki jest nieporównywalnie lepsza od tej, jaką przejęłam i jaka była w listopadzie ubiegłego roku. Niestety, pomimo wielu podjętych przeze mnie działań nie udało się w osiem miesięcy od objęcia stanowiska Prezesa spłacić wszystkich zobowiązań. Nakazy sądowe i komornicze dot. starych długów, 4 000 000 wpływów od sponsorów a konto sezonów 2012 i 2013, a wydanych w zeszłym roku nie pozwolą zakończyć obecnego sezonu na zero. Zobowiązania wobec zawodników, które na potrzeby procesu licencyjnego muszą być uregulowane do dnia 30 listopada 2012, wynoszą 1 300 000 zł, w tym kwota odsetek o którą skarży klub były zawodnik Sebastian Ułamek. W związku z powyższym podaję się do dymisji".

Azotom Unii grozi bankructwo i brak licencji na starty w ekstralidze. Jedyne wyjście jest identyczne jak w poprzednim roku. Trzeba namówić Ułamka i innych żużlowców do podpisania porozumienia. Zawodnicy muszą się zgodzić na to, że poczekają na spłatę.