Sport.pl

Porażka Astorii. Gdyby grała w pełnym składzie...

- Wygralibyśmy, gdybyśmy zagrali w komplecie - żałuje trener Franz Astorii Jarosław Zawadka po porażce z AZS Szczecin. Bydgoszczanie ulegli dopiero po dogrywce.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Mało brakowało, aby osłabieni przez kontuzje koszykarze Franz Astorii zdołali jednak odnieść zwycięstwo w normalnym czasie gry. Wystarczyło tylko, żeby Mateusz Bierwagen trafił oba rzuty wolne - trzy sekundy przed końcem. Kiedy Łukasz Biela sfaulował zawodnika Astorii, było 75:74 dla gospodarzy. Niestety już pierwsza próba była niecelna. Bierwagen poprawił się za drugim razem, ale to oznaczało tylko dogrywkę.

W dodatkowych 5 minutach bydgoszczanie trzymali się do stanu 88:88.

- Szkoda szansy na zwycięstwo, ale w dogrywce graliśmy już nie tylko bez kontuzjowanych zawodników, ale także trzech kolejnych, którzy spadli za pięć fauli - mówi trener Franz Astorii Jarosław Zawadka.

Do Szczecina bydgoszczanie pojechali bez Piotra Robaka, Filipa Małgorzaciaka i Adriana Andryańczyka. W 36. min za pięć fauli zszedł z boiska najskuteczniejszy w ataku Dorian Szyttenholm (7/9 za dwa i 4/4 z wolnych) - ostatnie dwa przewinienia popełnił w sześć sekund. W dogrywce spadli za pięć fauli Adrian Barszczyk i Sebastian Laydych. Kontrowersyjna była jeszcze ostatnia akcja bydgoszczan w dogrywce. AZS prowadził 90:88 i rzut Pawła Lewandowskiego zablokował Biela, sędziowie nie odgwizdali faulu, a potem przewinieniem technicznym ukarali Bierwagena.

- Brak zmienników i rotacji w składzie oraz kłopoty z faulami to był nasz największy problem. Słabo także weszliśmy w mecz. Dopiero druga kwarta była udana - mówi Zawadka. Astoria objęła prowadzenie w 16. min (24:23) i do końca drugiej kwarty powiększyła ją 10 pkt (40:30). AZS odrobił straty dopiero w 35. min (61:61). W czwartej kwarcie opatrywany musiał być Wojciech Fraś, który po upadku na parkiet rozciął skórę. To także rozbiło bydgoszczan.



AZS Szczecin - Franz Astoria 93:88

Kwarty: 18:12, 12:28, 21:16, 24:19, dogr. 18:13

AZS: Mielczarek 10, Balcerek 8, Koszuta 8 (2), Raczyński 6, Linowski 0 oraz Pacocha 28 (3), Pytyś 24, Biela 9 (2)

Franz Astoria: Szyttenholm 18, Laydych 17 (3), Bierwagen 16, Lewandowski 15 (2), 11 asyst, Barszczyk 5 oraz Fraś 14, Obarek 3, Rąpalski 0, Szafranek 0

Więcej o: