Mistrz świata znowu się leczy. Zimą nie wystartuje

Paweł Wojciechowski

Paweł Wojciechowski (Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja Gazeta)

Paweł Wojciechowski, mistrz świata w skoku o tyczce, nie będzie startował w sezonie halowym. Musi wyleczyć kontuzjowane kolano.
To już ostateczna decyzja podjęta przez zawodnika i jego trenera Romana Dakiniewicza. 76-letni szkoleniowiec bydgoskiego Zawiszy uczył Wojciechowskiego skakać o tyczce. Kilka tygodni temu mistrz świata z Daegu zdecydował, że wraca do niego, rezygnując ze współpracy z Włodzimierzem Michalskim.

Obecnie Wojciechowski musi wyleczyć skutki przeciążeniowego urazu lewego kolana.

- Paweł zbyt mocno wszedł w trening podczas przygotowania do sezonu - mówi Dakiniewicz.

Tyczkarzowi Zawiszy wstrzyknięto komórki macierzyste w zainfekowane miejsca, które mają zdolność do niekończącej się liczby podziałów i przekształcania się w dowolną tkankę. Mogą być hodowane z własnej krwi kontuzjowanego zawodnika. Obecnie Wojciechowski przechodzi rehabilitację. Nie wystartuje w halowym sezonie. W poprzednim roku zbyt szybko chciał wrócić po kontuzji (wtedy był to pechowy uraz kości jarzmowej po uderzeniu tyczką). Wystąpił w bydgoskim mityngu Pedro's Cup. - Formę trzeba szykować na lato, na mistrzostwa świata w Moskwie i obronę złotego medalu - mówi Dakiniewicz, który jest rekordzistą, jeśli chodzi o liczbę zdobytych przez jego wychowanków medali.

W weekend podczas halowych mistrzostw Polski juniorów dobił do 220. W Spale jego zawodnicy i zawodniczki pięciokrotnie stawali na podium.

Zobacz także: Dlaczego tyczka rajcuje po 50 latach