Monika Pyrek żegna się z kibicami. W mieście, gdzie biła rekord Europy

Oficjalny benefis tyczkarki odbył się w Szczecinie, ale nie było jeszcze pożegnania z kibicami lekkiej atletyki. Odbędzie się podczas mityngu Pedro's Cup w bydgoskiej hali Łuczniczka
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

To już we wtorek. Pyrek będzie gościem honorowym tegorocznej edycji mityngu. Pojawi się, żeby pożegnać ze swymi fanami po benefisie kończącym jej karierę 12 stycznia na scenie szczecińskiego Teatru Współczesnego. Tomasz Majewski tłumaczył wówczas, dlaczego pożyczył jej spodnie, Smolik dla niej zagrał, a Przemysław Babiarz poprosił do tanga. Oklaskiwali ją przyjaciele i wielkie gwiazdy sportu - w sumie ponad 200 gości.

W Bydgoszczy zrobi to ponad pięć tysięcy ludzi, jej kibiców.

Pyrek startowała w Pedro's Cup od pierwszego mityngu w 2005 roku. Wówczas zajęła drugie miejsce (4,53). Zwyciężyła jej odwieczna rywalka Anna Rogowska. Były też czasy, że kończyła zawody ze łzami w oczach, jak w 2007 roku, kiedy nie zaliczyła pierwszej wysokości - oraz w 2010, kiedy skończyła tylko z wynikiem 4,51

Wygrała halowy Pedro's Cup raz - w 2009 roku - z wynikiem 4,71

Zobacz także: Nasze tyczkarki w diabelskiej formie



W Bydgoszczy płakała także z radości - 1 lipca 2001 roku, kiedy miała 21 lat, ustanowiła na stadionie Zawiszy rekord Europy. Skoczyła wówczas 4,61 m. Było to na początku jej pięknej sportowej kariery, którą właśnie skończyła. W styczniu wyszła za mąż za swego wieloletniego partnera Norberta Rokitę. W czerwcu spodziewa się dziecka. We wtorek w hali Łuczniczka będzie już tylko z widowni obserwować zmagania Anny Rogowskiej z mistrzynią świata z Daegu Brazylijką Fabianą Murer, wicemistrzynią olimpijską z Londynu Kubanką Yarisley Silvą oraz Brytyjką Kelly Bleasdale.