Koszykarka z Nigerii będzie Polką. Choć ministerstwo było przeciw

Zdecydował prezydent Bronisław Komorowski. Charity Szczechowiak, zawodniczka bydgoskiego Artego, dostanie polskie obywatelstwo.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Klub z Bydgoszczy już wie, że jego czołowa zawodniczka zostanie Polką. - Otrzymałem telefon z Kancelarii Prezydenta. Udało mi się potwierdzić, że Charity wkrótce otrzyma polskie obywatelstwo - mówi menedżer drużyny Jarosław Kotewicz.

O jej sprawie pisaliśmy w grudniu. Charity Nwaamaka Egenti - tak koszykarka bydgoskiej drużyny Artego nazywała się, zanim trzy lata temu zakochała się w Polsce. Wzięła ślub, urodziła dziecko. Teraz jest Charity Szczechowiak - a dla koleżanek z zespołu i przyjaciół - po prostu Wiśnia.

Chciała zostać Polką. - Trzeba pomóc tej dziewczynie. Pani mieszka u nas ponad trzy lata, ma męża Polaka, urodziła mu dziecko, a minister sportu negatywnie zaopiniowała jej wniosek o przyznanie polskiego obywatelstwa. A ona pokochała Polskę i chce być jedną z nas. Dlaczego mamy jej to uniemożliwiać? Co ona ma teraz zrobić? Usiąść nad Brdą i płakać? - mówił portalowi bydgoszcz.sport.pl senator PO Jan Rulewski.

Sprawa znalazła się w Ministerstwie Sportu, która w przypadku przyznawania polskiego obywatelstwa sportowcowi wydaje opinię.

Okazało się, że musi być negatywna. - Ministerstwo wydaje pozytywną opinię tylko w przypadku, jeśli dany sportowiec ma szansę występów w polskiej reprezentacji i jest w orbicie zainteresowań trenerów kadry. Konsultujemy to z konkretnym związkiem. Charity Szczechowiak grała już w reprezentacji Nigerii i dlatego nie może występować w polskiej drużynie. W takim razie zawsze wydajemy negatywną opinię, niejako z klucza. Takie są wewnętrzne ustalenia - wytłumaczyła w grudniu ub. roku rzeczniczka ministerstwa Katarzyna Kochaniak.

Decyduje więc tylko tzw. przydatność sportowca dla polskiego związku. Przypomnijmy, że w ekspresowym tempie z tego powodu polskie paszporty otrzymali piłkarze Emmanuel Olisadebe i Roger Guerreiro. Pisaliśmy o tym w naszym wcześniejszym tekście.

Szczechowiak się nie załapała na tę szybką ścieżkę. Na szczęście na prośby klubu i Rulewskiego na los zawodniczki przychylnym okiem spojrzał prezydent Komorowski. Dla koszykarki to pocieszenie w ciężkich chwilach, jakie obecnie przeżywa. Nie gra bowiem z powodu kontuzji biodra.