Sport.pl

Artego idzie w ślady Delecty. Stawia się ostro faworytowi

Jedna Tina Charles zarabia tyle, ile cały zespół Artego. I to najlepiej pokazuje wartość jednego zwycięstwa bydgoskich koszykarek z Wisłą Kraków w półfinale ekstraklasy.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Po dwóch meczach w hali Chemika jest w tym pojedynku 1:1. We wtorek lepsze było Artego - i od razu trzeba dodać, że to pierwsza porażka Wisły w play-off od dwóch lat. Wystarczyło jednak, że w środę ekipa z Krakowa wrzuciła wyższy bieg i losy meczu szybko były rozstrzygnięte. Dla zespołu, który miał się bić o finał Euroligi, była to co najwyżej "trójka", bo różnica w potencjale kadrowym obu drużyn, wynikająca z kasy, jest olbrzymia. Grę Wisły na zmianę prowadziły Hiszpanka Cristina Ouvina i australijska gwiazda Erin Phillips. W naszym zespole na pozycji numer jeden jest tylko Julie McBride - ale o tym wiadomo od początku sezonu.

Wyniki Artego są i tak ciągle ponad plan, tak jak ponad plan jest to zwycięstwo z Wisłą w półfinale. Jak na razie bydgoski zespół przegrał trzy mecze ligowe i jeden pucharowy. Lepsze były tylko budowane za miliony złotych CCC Polkowice i Wisła. To tak, jakby w piłkarskiej Primera Division Celta Vigo w całym sezonie przegrała tylko z Realem i Barceloną. W dodatku - i to napawa optymizmem przed kolejnymi spotkaniami półfinału w Krakowie - obie eksportowe drużyny Artego pokonało na wyjazdach.

Nie do przecenienia jest w sukcesach rola trenera Tomasza Herkta. Przewidział, co będzie decydujące w pojedynku z Wisłą. Wcale nie chodzi o skuteczność i zdobycie określonej liczby punktów. Od pierwszego meczu w sezonie szkoleniowiec powtarza, że należy zatrzymać rzuty rywala po zbiórkach pod naszą tablicą, powstrzymać szybki atak rywali oraz wygrać walkę na deskach. To mantra, którą znają koszykarki i dziennikarze. W środę Artego przegrało w każdej z tych rywalizacji. Jeśli dołożyć do tego słaby mecz zmęczonej McBride, od której dyspozycji zależny jest zespół, to wynik nie mógł być inny. Nie pomogła znakomita dyspozycja Agnieszki Szott-Hejmej, obecnie to najlepsza polska koszykarka grająca w PLKK. Trzeba także pamiętać, że możliwości Artego obniżyły się znacznie po kontuzji Charity Szczechowiak. To przecież najlepiej zbierająca zawodniczka naszego zespołu i druga strzelczyni w ekipie. Bardzo jej brakowało w środę po tablicami. Kristen Morris to jednak nie ta sama klasa. Tym większe się należą pochwały szkoleniowcowi i koszykarkom za pokonanie Wisły w spotkaniu nr 1.

6 i 7 kwietnia Artego gra w Krakowie mecze nr 3 i 4. Bydgoszczanki odczuwają komfort psychiczny. Wygrywały w tym sezonie z Wisła zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Jeśli zwyciężą choć raz, rywalizacja półfinałowa wróci jeszcze do hali Chemika.

W drugim półfinale CCC Polkowice wygrywa 2:0 z Energą Toruń.

Więcej o: