Misja Artego: wrócić do Bydgoszczy

Koszykarki Artego stoją przed szansą awansu do finału ekstraklasy. Wyeliminowanie Wisły Can-Pack Kraków byłoby ogromną sensacją, ale nie jest nierealne. W tym sezonie ligowym bilans obu drużyn jest remisowy
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Po dwóch meczach półfinału play-off jest remis. Oba spotkania z ubiegłego tygodnia Tomasz Herkt oglądał po kilka razy. - Cofam, analizuję akcje w kluczowych kwartach. To zajmuje kilka godzin - mówi. Powód porażki w drugim spotkaniu był dla niego jasny już dawno. - W poprzednich meczach z Wisłą, po szybkich atakach traciliśmy maksymalnie 9 punktów. To była reguła. W ostatnim meczu to było 18, z czego 12 w pierwszej kwarcie. To zdecydowało o wyniku - tłumaczy.

Bilans Artego z ligowym potentatem jest w tym sezonie znakomity. Odrzucając mecz pucharowy, do którego Artego przystąpiło w ósemkę, obie drużyny mają na koncie dwa zwycięstwa. W trzech z czterech spotkań bydgoszczanki traciły ok. 60 punktów. - Musimy utrzymać ten poziom gry w defensywie. Cieszymy się, że do Krakowa nie jedziemy na wycieczkę. Byłbym szczęśliwy, gdybyśmy doprowadzili do piątego meczu - mówi Herkt. Ewentualne, decydujące spotkanie, odbędzie się w Bydgoszczy 10 kwietnia.

Dysponujące wąskim składem Artego nastawia się na pierwszy z dwóch, jutrzejszy mecz w Krakowie. W niedzielę może być podobnie jak w drugim meczu w Bydgoszczy. Wtedy zmęczone koszykarki Artego nie miały sił, by postawić się pełnemu gwiazd zespołowi z Krakowa. Nie wiadomo, czy do gry wróci Alana Beard, czterokrotna uczestniczka Meczu Gwiazd WNBA. Mniejsze znaczenie ma ewentualny występ Pauliny Pawlak. Na pozycji rozgrywającej dobrze grały Erin Phillips i Cristina Ouvina.

Występujące w Eurolidze Wisła i CCC Polkowice to jedyne zespoły, które w tym sezonie pokonały Artego. - To, co robimy, to wyniki ponad nasze nominalne możliwości. Bez Charity Szczechowiak nie mamy przeciwwagi dla Tiny Charles i Dory Horti w strefie podkoszowej - mówi Herkt. Z Charles, najdroższą zawodniczką w lidze i jedną z najlepszych środkowych świata, walczą Kristen Morris, Ewelina Gala i nominalna niska skrzydłowa Agnieszka Szott-Hejmej. Kapitan Artego radzi sobie ostatnio świetnie. Pozycji bliżej kosza nie lubi, ale w play-off, gdzie zastępuje Charity Szczechowiak, rzuca średnio 16 punktów, o 5 więcej niż jej średnia z sezonu zasadniczego. Bez Szczechowiak drużyna będzie musiała sobie radzić prawdopodobnie do końca sezonu. Środkowa jest już po pierwszych badaniach, pęknięta kość stawu biodrowego zrasta się. Kolejne badania zostaną przeprowadzone za kilkanaście dni.

W drugiej parze półfinałowej CCC Polkowice prowadzi z Energą Toruń 2:0. Trzeci mecz już dzisiaj.

Mecze kolejnej fazy, zarówno o trzecie miejsce, jak i finał PLKK, zaplanowano na kolejny weekend.