Zawisza na remis. Cracovia na zero [ZDJĘCIA Z MECZU]

Sędzia Krzysztof Jakubik z Siedlec nie pozwolił Zawiszy wygrać meczu z Arką. Popełnił dwa kardynalne błędy.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Po 20 minutach powinno być już 2:0 dla Zawiszy. Pierwszy błąd popełnili na spółkę arbiter główny z bocznym. Po rzucie rożnym piłka trafiła do Jakuba Wójcickiego, który z woleja, z ostrego kąta uderzył wzdłuż bramki. Piłka leciała długo, z głębi pola karnego wbiegł Daniel Mąka i z 4 metrów strzelił do siatki. Boczny zasygnalizował spalonego. To był błąd. - Widzieliśmy powtórki. Gol był prawidłowy - mówi trener bydgoszczan Jurij Szatałow.

Drugi błąd też popełnili wspólnie, ale on już zdecydowanie obciąża głównego arbitra. Wójcicki wygrał pojedynek biegowy ze stoperem Arki, w polu karnym, kiedy był już sam na sam i składał się do strzału, został przewrócony. Jakubik spojrzał na swego bocznego i kazał grać dalej.

Sędzia z Siedlec zastąpił wcześniej zgłoszonego Tomasza Radkiewicza z Łodzi. PZPN zdecydował się na to zgłoszonym przez firmę bukmacherską podejrzanym obstawianiu wyniku meczu Zawiszy z Arką. Wygląda na to, że tak bardzo chciał być obiektywny, iż się całkowicie pogubił.

Po tych 20 minutach w meczu niewiele się jednak już działo. ZAPIS RELACJI NA ŻYWO

- Spotkanie było poniżej przeciętnej - ocenia Szatałow bezbramkowy remis z Arką.

Jeden punkt to i tak więcej, niż osiągnęła Cracovia. Lider przegrał sensacyjnie 0:2 na własnym boisku z Dolcanem Ząbki.

Cracovia i Zawisza mają obecnie po 40 pkt i przewodzą w tabeli (krakowianie rozegrali jeden mecz więcej). Tyle samo punktów zdobyła Flota. Trzeci zespół I ligi gra w niedzielę z Miedzią Legnica.

Dziś jeszcze Olimpia Grudziądz zremisowała z Sandecją Nowy Sącz 2:2, a Bogdanka Łęczna 0:0 ze Stomilem Olsztyn.

Kto był najlepszym zawodnikiem Zawiszy w meczu z Arką?