Trener Energi: Nie jestem największym wariatem w Polsce

Energa Toruń będzie rywalem Artego Bydgoszcz w walce o pierwszy medal w historii klubu. Trener katarzynek Elmedin Omanić wygłosił w piątek osobliwe oświadczenie
Omanić ma na koncie wiele kłótni z sędziami. Wyjątkowa była sytuacja z meczu z Artego w tym sezonie. Trener Energi został ukarany przewinieniem technicznym. Omanić rzucił następnie kilka zdań w kierunku sędziów. Dariusz Szczerba wyrzucił go z sali. Omanić nie miał zamiaru jej opuścić. Kiedy Szczerba poszedł w kierunku linii bocznej, żeby wznowić grę, Omanić podążył za nim. W końcu do zaprzestania gonitwy za sędzią namówiła go kapitan Energi Emilia Tłumak. Trwało to wszystko kilkadziesiąt sekund. Zareagował jeden z ochroniarzy, który podchodził do Omanicia, żeby go wyprowadzić. Tłumak gestami, dawała znać, że to niepotrzebne, żeby dał spokój. Omanić zszedł z boiska w jej towarzystwie i jednego z asystentów. Stanęli potem w otwartych drzwiach.

Energa Toruń w piątek po raz trzeci przegrała z CCC Polkowice w półfinale play-off. Na końcu konferencji prasowej głos zabrał Elmedin Omanić i ogłosił, że chce pogratulować sędziom. - Nie jestem największym wariatem w Polsce. W tym sezonie jestem bardzo spokojny. Wiem, że Polska jest wolnym państwem i będę zawsze mówił, że mleko jest białe. Nikt mnie nie przekona, że jest czarne. A jeśli ktoś tak twierdzi, to niech pokaże dowody. Moje zachowanie w tej lidze jest rewelacyjne - mówił Omanić.