Polonia nie zgłasza pretensji. 14. bieg był OK [ZDJĘCIA]

Przegrana 0:5 po wykluczeniach obu zawodników z Bydgoszczy była kluczem do wygranej Włókniarza. Kierownictwo Polonii nie ma pretensji do decyzji sędziego.
Przed tym wyścigiem sytuacja była doskonała. Bydgoszczanie prowadzili 41:37. Potrzebowali pięciu punktów do wygranej. W XIV biegu spod taśmy wystartowali Krzysztof Buczkowski, Rune Holta, Aleksander Łoktajew i Michael Jepsen Jensen. Holta wcześniej zawodził. Niestety, najpierw z biegu sam się wykluczył - upadając na czwartej pozycji - Łoktajew. Drugi był w tym momencie Buczkowski, który atakował prowadzącego Duńczyka Jepsena Jensena.

Kapitan Polonii nie zdołał jednak przedrzeć się na pierwszą pozycję, a musiał odpierać ataki Holty, które okazały się na tyle agresywne, że obaj żużlowcy znaleźli się na dmuchanej bandzie. Sędzia Wojciech Grodzki po upadku nie przerwał wyścigu, ale pozwolił żużlowcom dobiec z motocyklami. W chodzonej, a właściwie bieganej wersji czarnego sportu szybszy okazał się Norweg z polskim paszportem. Ich wysiłek okazał się jednak niepotrzebny, ponieważ arbiter spotkania postanowił wykluczyć Buczkowskiego za spowodowanie upadku Holty. Wygrana 5:0 spowodowała, że Włókniarz odzyskał oddane po pierwszym biegu prowadzenie (42:41). Mimo iż punkty zostały rozdane w mało sportowej walce, kierownictwo Polonii uważa, że decyzja sędziego była słuszna. - Początkowo myśleliśmy, że między zawodnikami nie było kontaktu, jednak nasz kapitan był winny upadku Holty, więc decyzja sędziego była słuszna - zaznacza Jerzy Kanclerz, dyrektor sportowy i menedżer bydgoskiej drużyny.

W sobotę Grand Prix. A oto sposób, jak zdobyć darmowy bilet

W ostatniej gonitwie znów triumfowali gospodarze, tym razem po czterech pełnych okrążeniach. Zwycięstwo w barwach nowej drużyny wygraną w ostatnim biegu przypieczętował były zawodnik Polonii Emil Sajfutdinow. Rosjanin, który praktycznie wychował się na bydgoskim torze, był najjaśniejszym punktem swojego zespołu. Zdobył w sześciu startach 17 punktów.

Mimo przegranej 42:47 kierownictwo Składywęgla.pl Polonii Bydgoszcz ma powody do zadowolenia. - Byliśmy skazywani na pożarcie przez częstochowskie lwy przed tym spotkaniem, a całe spotkanie jechaliśmy w kontakcie - mówi zadowolony Kanclerz. - Biegi nominowane są loteryjne i uciekło zwycięstwo, jednak jestem naprawdę zadowolony z postawy drużyny na tak trudnym terenie - dodaje dyrektor sportowy.

Największym pozytywem była postawa Hansa Andersena. - Mam nadzieję, że takie występy jak ten w Częstochowie będą regułą dla tego zawodnika, o którego formę wielu ekspertów przed sezonem bardzo się obawiało - zaznacza Kanclerz. Duńczyk, który przed rozpoczęciem sezonu miał najwięcej okazji do startów po zimowej przerwie, zdobył dziewięć punktów i obok Grega Hancocka był najlepiej punktującym zawodnikiem Polonii w spotkaniu.



Dospel Włókniarz - Składywęgla.pl Polonia 47:42

Włókniarz: Holta 5 (1, 0, w, 2, 2), Jepsen Jensen 10 (3, 3, 1, 0, 3), G. Łaguta 10 (2, 1, 2, 3, 2), Szombierski 1 (0, 0, 1), Sajfutdinow 17 (3, 3, 3, 3, 2, 3), Malczewski 2 (1, 1, 0), Czaja 2 (2, 0, 0)

Polonia: Buczkowski 5 (0, 2, 1, 2, w), Andersen 9 (2, 3, 2, 1, 1), Hancock 9 (1, 2, 3, 3, 0), Łoktajew 8 (3, w, 2, 3, u), Kościecha 5 (2, 2, 1, 0), Woźniak 2 (0, 1, 1), Curyło 4 (3, 1, 0)