Piękne Umbrella Girls. Perły na żużlowym torze [ZDJĘCIA]

Dbają nie tylko o wizerunek, ale i wykształcenie. Zna je każdy kibic żużla. Nasze bydgoskie podprowadzające - Umbrella Girls


Marta Kozak, Dominika Łakomiec, Angelina Kołata i Paulina Gmerek - są ozdobą każdych żużlowych zawodów w Bydgoszczy. Za nimi pierwsze w tym roku wyzwanie - żużlowe Grand Prix, które po dwóch latach wróciło na bydgoską Polonię. W niedzielę pojawią się na ligowym meczu z Betardem Spartą Wrocław.

Chcesz mieć pamiątkę z wielkiego sezonu Delecty - piłkę z autografami zawodników i trenerów. Zobacz tu, jak ją zdobyć.

Kim są Umbrella Girls

Oficjalnie nazywają się Polonia Bydgoszcz Umbrella Girls. Ich oficjalny fanpage na Facebooku lubi niemal 700 fanów. Widać, że dziewczyny profesjonalnie dbają o wizerunek. Strona jest często aktualizowana, zamieszczają w sieci zdjęcia nie tylko z meczów, ale i z przygotowań do spotkań. A nawet prywatne fotografie. Bo nie tylko razem pracują, ale też się przyjaźnią. Jak mówią - jest między nimi chemia.

Tę chemię czują też kibice. Kiedy na początku sezonu klub ogłosił nabór na podprowadzające - wierni fani Polonii podnieśli larum. Kiedy okazało się, że to tylko casting na hostessy, które ewentualnie mogłyby zastąpić podprowadzające w razie niedyspozycji, odetchnęli z ulgą. Dzięki zamieszaniu dziewczyny dowiedziały się, że nie tylko zawodnicy mają swoich wiernych sympatyków, ale również one. - Byłyśmy w szoku - przyznają.

Wypatrzył je Piotr Januszkiewicz, menedżer marketingu w Polonii Bydgoszcz. 24-letnia Paulina Gmerek studiuje geografię. Dwa lata temu pracowała dorywczo w klubie fitness. W tym samym, w którym Januszkiewicz lubił pograć w squasha. - Podszedł i zapytał, czy nie chciałabym pracować jako podprowadzająca. A kto to jest? Nie miałam związków z żużlem, ale im dłużej pracuję przy zawodach, tym bardziej mnie pasjonuje - mówi.

Trenowanie układu

Wyłowione z tłumu zostały też - w poprzednim sezonie - Dominika Łakomiec i Marta Kozak. Najmłodsza stażem w ekipie jest Angelina Kołata. Ma 19 lat, uczy się w technikum informatycznym w Chełmnie. Po maturze chce pracować jako informatyk. I przeprowadzić się do Bydgoszczy. Grand Prix było dla niej pierwszym poważnym sprawdzianem w roli podprowadzającej.

Do zespołu trafiła po castingu. Decydujący głos miały dziewczyny. Postawiły na Angelinę. Czy łatwo jest być podprowadzającą? Z trybun widać, jak dziewczyny spacerują po torze z parasolami. Wychodzą przed taśmę startową przed każdym biegiem. Ale w praktyce ćwiczą układy godzinami, i to pod okiem choreografa. Po co? - Uczymy się układów tanecznych. Prezentujemy je np. na spotkaniu żużlowców z kibicami, kiedy rozdają autografy - tłumaczy Marta Kozak. - Trenujemy dwa, trzy razy w tygodniu ze specjalistą z fordońskiej szkoły tańca Adelante.

To właśnie od Marty, 21-letniej studentki zdrowia publicznego, rozpoczęło się dwa lata temu budowanie Umbrella Girls. - Pasją do żużla zaraził mnie mój chłopak, więc kiedy dostałam propozycję, nie wahałam się ani chwili - wspomina. Podczas Grand Prix pracowała po raz drugi. - To wyjątkowe zawody, jest atmosfera wielkiego święta - dodaje.

Podprowadzająca musi być perfekcyjna nie tylko w układach na torze, ale i w wyglądzie. A od czasu, kiedy telewizja transmituje zawody w jakości HD, szykują się do zawodów jak gwiazdy TV przed programem. I tutaj przydaje się druga pasja podprowadzającej Dominiki Łakomiec. Jest z zamiłowania oraz wykształcenia kosmetyczką, robi sobie i koleżankom profesjonalny makijaż. A to wcale niełatwa sprawa. Musi być wykonany nie tylko wprawną ręką, ale i specjalnymi kosmetykami, które powodują, że nawet w jakości HD wygląda się nieskazitelnie.

Dla Dominiki praca na żużlu to tylko jedno z zajęć. Studiuje kosmetologię oraz filologię angielską, uczy w szkole językowej.

A czego dziewczyny obawiają się zawsze przed zawodami? Deszczu i chłodu. - Na pewno nie boimy się upału. W naszych skąpych strojach słońce jest mile widziane - uśmiecha się Marta Kozak.