Dlaczego odszedł Kanclerz: "Miłość kibiców to za mało"

Prezes Polonii tłumaczy, dlaczego wnioskował o odwołanie Jerzego Kanclerza: "Wieloletnie doświadczenie w sporcie, miłość kibiców, niesamowita wiedza sportowa to coś, z czym się całkowicie zgadzam. Niestety to zbyt mało, by móc kierować zespołem ludzi i zarządzać spółką"
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Oto pełna treść oświadczenia Jarosława Deresińskiego w sprawie odwołania Jerzego Kanclerza:

"W dniu 23 kwietnia złożyłem na ręce Rady Nadzorczej ŻKS Polonia Bydgoszcz SA wniosek o odwołanie Pana Jerzego Kanclerza z funkcji Członka Zarządu, jednocześnie oddając się do dyspozycji Rady Nadzorczej. 26 kwietnia 2013 roku Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Pana Jerzego Kanclerza z funkcji Członka Zarządu, a tym samym z funkcji dyrektora sportowego i menedżera drużyny, przekazując w moje ręce stery ŻKS Polonia Bydgoszcz SA. Dziękując za dalsze zaufanie, chciałbym powiedzieć, że mimo moich starań dalsza współpraca z Panem Jerzym okazała się niemożliwa. Wieloletnie doświadczenie w sporcie, miłość kibiców, niesamowita wiedza sportowa to coś, z czym się całkowicie zgadzam. Niestety to zbyt mało, by móc kierować zespołem ludzi i zarządzać Spółką. Spółka Akcyjna ŻKS Polonia Bydgoszcz to cały zespół pracowników, współpracowników, wolontariuszy i osób funkcyjnych. To drużyna. Nie tylko ta, którą oglądamy na torze. To cały sztab ludzi, dzięki którym funkcjonuje klub, a zawodnicy mogą dostarczać emocji w sportowej walce. To też sponsorzy, partnerzy i miłośnicy Polonii, bez których ten klub nie może funkcjonować. Osoba będąca Członkiem Zarządu musi to zrozumieć, zaakceptować i robić wszystko, co w swojej mocy, aby każdy z trybików funkcjonował poprawnie. Niestety Pan Jerzy tych standardów nie spełniał.

Szanowni Państwo. Kiedy 29 listopada przyjechałem do Bydgoszczy i podjąłem się zadania kierowania Spółką, ŻKS Polonia Bydgoszcz klub był w bardzo trudnej sytuacji. Kilkumiesięczny wakat na stanowisku Prezesa, brak koncepcji budowy drużyny, brak planu działania na rok 2013 i lata następne oraz bardzo niedobra atmosfera wokół klubu, jaka pozostała po tzw. "okrągłym stole", to stan, jaki zastałem. Zdawałem sobie sprawę, że moja decyzja na TAK w tej sytuacji obdarzona jest bardzo dużym ryzykiem. Wiedziałem też, że jeżeli tego ryzyka nie podejmę w tym momencie, to z każdym dniem, a właściwie godziną będzie tylko gorzej i może skończyć się to tragicznie dla naszego Klubu. Bałem się, jak zostanę przyjęty przez Was kibiców, przyjaciół, sympatyków Klubu i mieszkańców Bydgoszczy. Człowiek całkowicie nieznany w mieście nad Brdą, człowiek z zewnątrz. Bardzo miło zostałem zaskoczony. Przyjęliście mnie nadzwyczaj ciepło, a co najważniejsze obdarzyliście ogromnym kredytem zaufania. Bardzo Wam za to dziękuję i PROSZĘ o dalsze ZAUFANIE. Zapewniam Was, że decyzja Rady Nadzorczej o odwołaniu Pana Jerzego Kanclerza w żaden sposób nie wpłynie negatywnie ani na finanse, ani na stronę sportową naszej drużyny. Jestem przekonany, że Pan Jerzy Kanclerz, zdeklarowany miłośnik i przyjaciel Polonii Bydgoszcz przyjmie tę decyzję ze zrozumieniem i powstrzyma się od wszelkich działań czy też komentarzy na ten temat, wznosząc się ponad przyziemne animozje, tym samym nie dopuszczając do spekulacji wokół jego osoby, jak i klubu. Tylko taka postawa świadczyć będzie o prawdziwej dbałości o dobrze pojęty interes Polonii Bydgoszcz. Drodzy kibice, przyjaciele i sympatycy dzięki Wam i naszej pracy udało nam się dokonać rzeczy trudnych czy prawie niemożliwych. Zbudowaliśmy zespół, który, jak widzimy po dwóch wyjazdowych spotkaniach i pierwszym meczu u siebie, skutecznie walczy z najlepszymi zespołami w ekstralidze i ma duże szanse na walkę w fazie finałowej. Udało nam się zmienić wizerunek klubu jako partnera, któremu można zaufać. Zmieniliśmy oblicze gastronomii. Doprowadziliśmy do wymiany nagłośnienia. Dzięki pomocy miasta wymieniliśmy ogrodzenia, bandy dmuchane, dysponujemy telebimem. Pozyskaliśmy sponsora tytularnego i odzyskaliśmy zaufanie wielu z tych, którzy w Polonię zwątpili. Jesteśmy cały czas w trakcie budowania dobrego zaplecza finansowego klubu i mamy bardzo dużą szansę "wyjść na prostą" mimo wszechobecnego kryzysu gospodarczego. Jednak, aby tego wysiłku nie zmarnować, aby nie zniszczyć tego, co już się udało, i tego, co jest zaplanowane, potrzeba jeszcze wiele pracy i co najważniejsze spokoju wokół klubu oraz ścisłego współdziałania całego zespołu. Dziękując Panu Jerzemu Kanclerzowi za jego pracę, chciałbym podkreślić - misja, której się podjąłem, TRWA i mimo że Pan Jerzy Kanclerz odchodzi z Polonii Bydgoszcz, wierzę, że zostanie ona doprowadzona do samego końca, przynosząc Polonii stabilizację finansową i doskonały wynik sportowy".