Nowa wersja Delecty. Skład kompletnie inny

Kubańczycy mają stanowić o sile Delecty. Yasser Portuondo to według trenera Mariana Kardasa nowy Fonteles. Grę poprowadzi Maikel Salas Moreno
Jak oceniasz nową Delectę? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Bydgoski klub wczoraj przedstawił skład zespołu - całkowicie nowy, lecz niekompletny. Brakuje atakującego. Wiadomo za to, że Maikel Salas Moreno będzie prowadził grę drużyny, a Yasser Portuondo - ma być nową bronią Delecty w przyjęciu i pod siatką.

Obaj siatkarze z Kuby są uciekinierami z tej wyspy, na której rządzi reżim Fidela Castro. Sportowcy z Kuby tylko w ten sposób mogą trafić do klubów w Europie. Salas Moreno wybrał wolność w 2004 roku. Portuondo uciekł z obozu reprezentacji w Bułgarii sześć lat temu. Obaj odcierpieli potem dwuletnią karencję i zaczęli grać w europejskich drużynach.

Rozgrywający Salas Moreno występował już w Polsce. Przez trzy lata (2008-2011) grał w Jadarze Radom i AZS Politechnice Warszawa - Pod jego ręką wypromowali się wtedy Michał Kubiak i Zbigniew Bartman. Świetny rok miał środkowy Marcin Nowak. Dopytywaliśmy się o niego u Roberta Szczerbaniuka [byłego reprezentanta Polski], który grał z nim w ostatnim sezonie w Wiedniu. Wyrażał się w superlatywach - mówi trener Delecty Marian Kardas. Salas Moreno ma także groźną zagrywkę i 190 cm wzrostu, a więc sporo, jak na rozgrywającego. Nie będzie więc problemów z blokiem.

Przyjmujący Portuondo trafił do Polski z ligi irańskiej. Po odbyciu dwuletniej karencji grał najpierw w Roma Volley a potem w CSKA Sofia. - Oglądałem nagrania z kilku meczów. Ma dobre przyjęcie i kapitalną koordynację ruchów. Świetnie atakuje zza linii trzech metrów. Fonteles - to dobre porównanie. To może być gracz tego typu - ocenia Kardas drugiego z Kubańczyków.

I to na razie, poza środkowym Miłoszem Zniszczołem, jedyni nowi siatkarze w Delekcie. - Chcieliśmy przedstawić także atakujących, ale nie udało się porozumieć, więc nie możemy tego zrobić. To będą dwaj nowi gracze. - mówi trener. Najbardziej prawdopodobna opcja: Polak i siatkarz z zagranicy.

Kandydatem jest Bartosz Janeczek - siatkarz Asseco Resovii, który nigdy nie grał w tym klubie. Mistrz Polski go wypożyczał, ostatnio do francuskiego Chaumont Valley. Według naszych informacji sprawa rozbija się o brak porozumienia w kwestii sposobu odejścia Janeczka z Asseco - po rozwiązaniu kontraktu bezgotówkowo, czy też za jakieś odstępne.

Na środku siatki Delecta ma poza Zniszczołem jeszcze Wojciecha Jurkiewicza i Tomasza Wieczorka. W klubie pozostał także przyjmujący Marcin Wika oraz Marcin Waliński. Rezerwowym rozgrywającym został wychowanek Piotr Sieńko, syn prezesa klubu - Nie dostał dotychczas szansy jak inni wychowankowie. Postanowiliśmy, że teraz ją otrzyma - tłumaczy Kardas. W Delekcie nastąpi także zmiana libero. Zrezygnowano z Michała Dębca. Postanowiono na wychowanka, Tomasza Bonisławskiego. Po tych ruchach w ekipie widać, że trzeba było oszczędzać. Nic dziwnego skoro nie wiadomo, jak dalej będzie wyglądać współpraca z tytularnym sponsorem, Delectą, a właściwie z nowym właściciele tej marki - norwerskim koncernem Orkla. Firma ma w Polsce nowego szefa. To Norweg. Nieznane jest jak na razie jego podejście do sponsorowania sportu. - Wyniki badań przemawiają za nami. Zespół siatkarski to doskonała reklama. Do końca czerwca mam się spotkać bezpośrednio z nowym szefem - stwierdza prezes bydgoskiego klubu.