Reprezentant Polski: Za błędy przepraszam, z polskiego nigdy nie byłem orłem

Dawid Konarski żegna się z kibicami Delecty i klubem: - Wybrałem Asseco Resovię. Dwóch dni brakowało, a byłbym zawodnikiem klubu z Serie A.
Co się stanie z Delectą? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

"Wybaczcie, że tak długo czekaliście, ale ciężko było mi się zebrać do napisania paru słów, a nie chciałem pisać byle jak i tylko po to, żeby było" - tak Konarski zaczyna swój list do bydgoskich kibiców. W Delekcie był 8 lat. Nauczył się w Bydgoszczy grać w siatkówkę. Po świetnym sezonie całej drużyny zmienił klub. Jest teraz zawodnikiem Asseco Resovii.

"Grałem w klubie długo i decyzja nie była prosta. Mój kontrakt był ważny jeszcze na następny sezon z furtką odejścia za granicę. Po długich przemyśleniach i konsultacjach z najbliższym gronem, czyt. żona, rodzice, przyjaciele, koledzy z drużyny, i po dwóch rozmowach w cztery oczy z Prezesem Piotrem Sieńko postanowiłem zmienić otoczenie i zrobić kolejny krok. Jak każdy sportowiec, mam swoje ambicje sportowe, które są oczywiście największe, jakie można w siatkówce sobie wymarzyć. Biorąc też pod uwagę fakt, że przygoda z siatkówką nie trwa wiecznie, wybrałem Asseco Resovię Rzeszów. Czemu tam, a nie gdzie indziej? Hmm.. Zdradzę Wam coś. Dwóch dni brakowało, a byłbym zawodnikiem klubu z Serie A i tematu Rzeszowa pewnie by nie było" - zdradza Konarski kulisy swego nowego dwuletniego kontraktu z Asseco Resovią.

Konarski opowiada także o rozmowach z Delectą, która oczywiście chciała, by pozostał: "Pytałem jak będzie wyglądał przyszły sezon, jakie są plany, kto będzie trenerem, kto przyjdzie, kto zostanie itd... Niestety było za dużo znaków zapytania i nie wyglądało to przynajmniej dla mnie kolorowo, a ja nie mogłem czekać w nieskończoność, czy będzie jakiś sponsor, który wszystko pociągnie jeszcze kroczek dalej. Zostawiłem tutaj spory kawałek siebie i jak to jeden z kibiców mi podliczył 1644pkt dla bydgoskiej Delecty, także czekam na pobicie tego wyniku :) Mam nadzieje, że w przyszłości będzie mi dane zakończyć tutaj swoją przygodę z siatkówką. Dzięki, do widzenia, do zobaczenia !! PS. Za błędy w pisowni przepraszam, z polskiego nigdy nie byłem orłem" - kończy zawodnik Asseco Resovii.