Ryszard Tarasiewicz: Zasłużyliśmy na ten awans

- Nie jestem już najmłodszy, ale takie chwilę jak ta ciągle wzruszają i napawają radością. To niesamowite. Cały sezon ciężko pracowaliśmy na ten wynik. Zawisza zasłużył na ten awans. Do klub do którego przychodzi się z uśmiechem. Świetna atmosfera była na pewno jednym z elementów sukcesu - mówi trener Zawiszy Ryszard Tarasiewicz w rozmowie z portalem Bydgoszcz.sport.pl. Jego zespół awansował do Ekstraklasy
Pogratuluj Zawiszy awansu na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Waldemar Wojtkowiak: Miał pan chwile zwątpienia?

Ryszard Tarasiewicz: Nie mogłem sobie na to pozwolić. Trzeba było cały czas wierzyć w sukces. To dotyczy zarówno poprzednich spotkań, jak i tego dzisiejszego. Poza tym praca, jaką wykonywaliśmy, i zachowanie moich zawodników napawały mnie optymizmem. Wiedziałem, że zrealizujemy ten cel.

Sukces też jest pański, bo udało się panu dotrzeć do piłkarzy.

- Myślę, że udało się znaleźć ten złoty środek. Sukces w dużej mierze zawdzięczamy temu, że udało się piłkarzom realizować to, co sobie założyliśmy.

Równo rok temu świętował pan awans do ekstraklasy z Pogonią. Teraz z Zawiszą. Można porównać oba te wydarzenia?

- No nie bardzo. Każdy awans jest inny. Tak jak inne jest środowisko, inni są piłkarze. Porównywanie tego nie ma jakiegokolwiek sensu. Nie myślę już o tym, co było rok temu. Teraz liczy się to, co stało się dzisiaj.

Rozpoczynamy teraz akcję ekstraklasa?

- Tak, i zostało na to niewiele czasu. Musimy wzmocnić praktycznie każdą pozycję, a potem walczyć. Najważniejsze będzie utrzymanie. A jeśli uda się coś więcej, to dobrze.