Dziś mecz Polonia - Włókniarz. Kolejny etap pogrzebu żużla?

Tysiąc osób towarzyszących nieboszczykowi w ostatniej drodze - to całkiem sporo - na cmentarzu to niemal tłum. Wzruszający obraz, że aż tylu ludzi zdecydowało się z szacunkiem pożegnać zmarłego. Tysiąc widzów oglądających na trybunach stadionu Polonii przy ul. Sportowej ostatni mecz z Falubazem to smutny widok degrengolady i koniec równi pochyłej, po której zasłużona bydgoska drużyna żużlowa staczała się coraz szybciej.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Porażka jest wpisana w sport i dlatego, choć boli, nie może być traktowana jak tragedia. Dramatycznie żałośnie jest kiedy się poddaje bez walki. Białą flagę wywiesił w naszym klubie nie kto inny, jak sam prezes Polonii Jarosław Deresiński i wyruszył z nią na czele pogrzebowego konduktu.

Zrezygnował z dwóch czołowych żużlowców: Grega Hancocka i Aleksandra Łoktajewa. Nie musi im płacić. Zaoszczędzi pieniądze. Deresiński tłumaczy swój cmentarny gest:"Należało podjąć decyzję co jest dla klubu najważniejsze - wynik sportowy i próba utrzymania za wszelką cenę w Enea Ekstralidze, choć szanse są tylko matematyczne czy zamknięcie budżetu i troska o dalsze losy klubu"

Szanowny Panie Prezesie!

Po pogrzebie przecież się już nie będzie o co dalej troszczyć. Jedno się może teraz uda to "zamknięcie budżetu". Żużlowa Polonia zakończy swój los z dwoma zerami na koncie: jednym w rubryce "winien", a drugim - "ma".

Może się bowiem uda sezon zakończyć bez długu wobec żużlowców. Przegra się wysoko ostatnie mecze, zawodnicy punktów zdobędą mało i się za te zaplanowane z i zadekretowane przez prezesa z góry porażki niewiele zapłaci.

Kapitan żużlowców Polonii Krzysztof Buczkowski skomentował owe tysiąc widzów na pogrzebie... meczu z Falubazem w ten sposób: - Kibiców jest coraz mniej i nie dziwię się wcale, bo nie ma na co patrzeć.

Święta racja, bo trzeba dodać, że i na wyczyny kapitana i jego kolegów z zespołu bardzo rzadko dawało się patrzeć. Znacznie częściej trzeba było zasłaniać oczy i przeklinać po cichu. Oni wszyscy też dołożyli swoje, żeby pogrzeb Polonii się odbył. Sami sobie zresztą wymierzają karę: zarabiają mniej. Ale też powinni sobie zdawać sprawę, że za ten pogrzeb są również winni Polonii bardzo wiele.

Nie tylko oni zresztą: wszystkim albo prawie wszystkim z nas, ludzi związanych i interesujących się żużlem to dotyczy. Straciliśmy serce do speedwaya, który przez długie dziesięciolecia był sportowym królem Bydgoszczy. Jakże dawno minęły tamte czasy, kiedy na pojedynek Polonii trzeba było się wybrać dwie godziny przed rozpoczęciem meczu, żeby zająć dobre miejsce. I wcale nie usprawiedliwia nas stary stadion i złe warunki do oglądania.

Nie do pojęcia jest spokój właściciela żużlowego klubu. Ratusz powinien krzyczeć, wołać i domagać się ratunku dla Polonii. Zamiast tego słyszymy, że szykowany jest nowy scenariusz dla klubu.

Jaki? Zamiana Deresińskiego na kolejnego szefa? To już wcześniej było i niczego nie zmieniło. Przeciwnie, bo jest z Polonią przecież coraz gorzej. Spadała z ekstraligi już dwukrotnie, ale jeszcze się nie zdarzyło, że już pod koniec lipca klub, ręką swego szefa, sam spisał się na straty. A teraz w I lidze Polonia zakotwiczy na dłużej niż tylko jeden sezon. Z bankowym długiem do spłaty na karku, znacznie mniejszą niż obecne 3.5 mln dotacją od miasta, utraconą wiarygodnością będzie ciężko o powrót do zmniejszonej ekstraligi.

W niedzielę jednak jeszcze mecz z Włókniarzem i Emilem Sajfitdinowem w składzie. Może nas przyjdzie więcej niż tysiąc...

Mecz składywęgla.pl Polonia - Włókniarz zaczyna się w niedzielę o 16. W spotkaniu wystąpią:

składywęgla.pl Polonia: 9. Krzysztof Buczkowski, 10. Bartosz Bietracki, 11. Robert Kościecha, 12. Mateusz Szczepaniak, 13. Hans Andersen, 14. Szymon Woźniak, 15. Mikołaj Curyło. Włókniarz: 1. Grigorij Łaguta, 2. Rafał Szombierski, 3. Rune Holta, 4. Michael Jepsen Jensen, 5. Emil Sajfutdinow, 6. Artur Czaja, 7. Adam Strzelec.

Kto zawinił najbardziej, że Polonia się pogrąża w kryzysie?