Polonia spadła z ekstraligi. Na oczach kilkuset kibiców

Bydgoscy żużlowcy stracili już nawet matematyczne szanse na utrzymanie się w ekstralidze. To już trzeci spadek zespołu w ostatnich siedmiu latach.
Poloniści walczyli przeciwko bardzo silnemu Włókniarzowi Częstochowa, ale nie byli w stanie pokonać rywali występując w niepełnym składzie. Ten mecz pokazał, że gdyby szefowie klubu nie spisali drużyny na straty, utrzymanie się w Enea Ekstralidze byłoby możliwe.

Pojedynek z Włókniarzem udowodnił, że zespół jest w stanie podjąć skuteczną walkę z dużo wyżej notowaną drużyną. Takim przebłyskiem był choćby bieg dziewiąty, w którym Krzysztof Buczkowski i Aleksander Łoktajew pokonali parę Holta-Jepsen Jensen, która wcześniej dwa razy wygrała podwójnie.

Łoktajew wrócił do zespołu, bo sam zwrócił się o renegocjację kontraktu i możliwość jazdy za mniejsze pieniądze. Zespół wystartował jednak bez Grega Hancocka. - Widać, że Łoktajew robi różnicę. Gdyby był tu Greg Hancock, to mogłoby być naprawdę różnie, a nie jechało nam się łatwo z tym składem - mówi Jarosław Dymek, menedżer Włókniarza Częstochowa. - Polonia to naprawdę dobra drużyna i ciężko przeciwko nim się jedzie, ale ekstraliga jest w tym sezonie tak wyrównana, że decydują niuanse - dodaje.

Jedynym zawodnikiem, do którego poziomu nie mógł się zbliżyć nikt z bydgoskiej drużyny był Emil Sajfutdinow. - Wiedziałem, że będzie czuł się tu jak ryba w wodzie, ale mimo wszystko jestem zadowolony, że drużyna stworzyła widowisko dla tej garstki najwierniejszych kibiców, którzy przychodzą jeszcze na stadion - mówi Jacek Woźniak, który od zwolnienia Wojciecha Dankiewicza prowadzi zespół w meczach ligowych. Niedzielny mecz obejrzało mniej niż 1000 osób. Nie było jednak wśród nich Ashley Birksa, 23-letniego żużlowca z Wielkiej Brytanii, który w Polonii ma przejść testy pod kątem startów w I lidze. Zawodnik nie obejrzał spotkania, bo nie przyleciał do Polski na czas. Miał jednak dotrzeć do kraju w nocy z niedzieli na poniedziałek i od razu rozpocząć próby na bydgoskim torze.



Polonia Bydgoszcz - Włókniarz Częstochowa 41:49

Polonia: Buczkowski 9 (2, 2, 2, 2, 1), Łoktajew 10 (3, 1, 3, 3, 0), Kościecha 9 (1, 3, 2, 1, 2), Szczepaniak 3 (0, 1, 1, 1, 0), Andersen 2 (1, 1, 0), Woźniak 3 (3, 0, 0), Curyło 5 (1, 2, 2, 0).

Włókniarz: Łaguta 11 (1, 2, 3, 3, 2), Szombierski 0 (d, 0), Holta 9 (2, 2, 0, 2, 3), Jepsen Jensen 8 (3, 3, 1, 0, 1), Sajfutdinow 15 (3, 3, 3, 3, 3), Czaja 6 (2, 0, 1, 1, 2), Strzelec 0 (0, 0, 0).