Abbott pudłuje z karnego. Remis Zawiszy z Piastem

Drugi remis Zawiszy w ekstraklasie. Zwycięstwo było blisko, ale Paweł Abbott zmarnował jedenastkę
- Punkty będą przychodzić. Z meczu na mecz jest lepiej. Jesteśmy na dobrej drodze. Ten remis jest cenny. Nie ma żadnych pretensji do Pawła - mówi kapitan zawiszan Łukasz Skrzyński

Gola dla bydgoszczan na wagę remisu zdobył król strzelców ligi cypryjskiej z poprzedniego sezonu. Portugalski napastnik Bernardo Vasconcelos zadebiutował w bydgoskim zespole tydzień temu, w meczu przeciwko Pogoni Szczecin. Wtedy zagrał tylko w ostatnich 30 minutach spotkania. - Na więcej nie ma jeszcze sił - mówi trener Zawiszy Ryszard Tarasiewicz. W pojedynku w Gliwicach Vasconcelos wszedł już od początku i trafił po 25 minutach. To jedyny z nowych zawodników Zawiszy, który wystąpił od pierwszej minuty. Środkowy obrońca Andre Micael Pereira został na ławce rezerwowych. Tarasiewicz uznał, że Portugalczyk trenował zbyt krótko z drużyną, żeby wstawiać go już na kluczowe miejsce w defensywie. Brazylijczyk Luis Carlos podpisał w niedzielę kontrakt i nie znalazł się w kadrze na mecz z Piastem.

Początek spotkania w Gliwicach był fatalny dla bydgoszczan. Dali się zepchnąć do obrony. Gospodarze wykonywali seryjnie rzuty rożne i było po nich groźnie. W 20. min zawiszanie stracili gola - po centrze z rogu. Piłka przeszła przez całe pole karne. W pobliżu jego narożnika stał Krzysztof Król i strzałem w długi róg zaskoczył Wojciecha Kaczmarka. Na szczęście bydgoszczanie się nie załamali i ruszyli do odrabiania strat. Sześć minut później wyrównali po pięknej akcji. Herold Goulon wypuścił w bój Igora Lewczuka. Prawy obrońca Zawiszy dogonił piłkę tuż przed linią końcową i mocno dośrodkował wzdłuż bramki. Vasconcelos strzelił celnie z metra.

- Największa jest zasługa Herolda. Trochę na raty doszło to moje dośrodkowanie, ale najważniejsze, że dotarło do celu. Vasco był na miejscu - mówi Lewczuk.

Trener Tarasiewicz wprowadził do gry jednego nowego piłkarza, zmienił także ich ustawienie. Sebastian Dudek zagrał jako defensywny pomocnik, a za napastnikiem biegał Michał Masłowski. Na lewej stronie pojawić się więc musiał Wahan Geworgian. Walczył ambitnie, ale zbyt chaotycznie. W kolejnym spotkaniu jego miejsce zajmie Brazylijczyk Luis Carlos, który w poprzednim sezonie występował w portugalskiej ekstraklasie.

- Mnie się najbardziej w pierwszej połowie podobał Goulon. Niby wolno, niby trochę ślamazarnie, ale to pozór. On wie, co zrobić z piłką - ocenia piłkarski ekspert Canal Plus Kazimierz Węgrzyn.

Francuz mógł być bohaterem Zawiszy w drugiej połowie, w której bydgoszczanie byli lepsi. W 65. min był sam przed bramką Piasta po dośrodkowaniu Geworgiana i zgraniu Wójcickiego. Niestety, źle trafił w piłkę głową. Pięć minut przed końcem powinno być 2:1. Faul w polu karnym na Masłowskim i jedenastka dla Zawiszy. Paweł Abbott strzelił w prawy róg bramki, ale Dariusz Trela obronił jego strzał. Bydgoszczanie mają dwa punkty w czterech meczach. Zajmują 13. miejsce w tabeli.



Piast - Zawisza 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Król (20.), 1:1 Vasconcelos (26.)

Piast: Trela - Zbozień, Polak, Horvath, Król- Matras, Hanzel - Izvolt (73. Wilczek), Jurado (87. Zganiacz), Podgórski (77. Cicman) - Robak

Zawisza: Kaczmarek - Lewczuk, Strąk, Skrzyński, Ziajka - Dudek (89. Hermes), Goulon- Wójcicki, Masłowski, Geworgian (71. Petasz) - Vasconcelos (67. Abbott)