Koszmarny wypadek w półfinale ekstraligi żużla [AKTUALIZACJA]

Emil Sajfutdinow został staranowany i przejechany przez rywala w półfinałowym meczu Unibaksu Toruń z Włókniarzem Częstochowa
Przyłącz się do życzeń zdrowia dla Emila. Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Wypadek przydarzył się w siódmym wyścigu spotkania w Toruniu. Po starcie walczyli z sobą Sajfutdinow z Włókniarza i Adrian Miedziński z Unibaksu. Na wyjściu z drugiego łuku Sajfutdinow został przyciśnięty do bandy przez zawodnika z Torunia. Przewrócił się, a potem jeszcze przejechał przez niego Kamil Brzozowski.

Zobacz wypadek Sajfutdinowa

Jak poinformowała stacja nSport, Rosjanin złamał rękę w łokciu. Potem lekarze nie potwierdzili tego w 100 procentach. W poniedziałek, w Szwajcarii żużlowiec przejdzie dodatkowe badania.

Sędzia spotkania Wojciech Grodzki uznał, że to on był winny swego upadku.

- Czułem, że Emil chciał się na mnie założyć, dojechać i upadł. Co ja mogę na to, że za mną zawodnicy się przewrócili? Niestety nie mam lusterek i tam na pewno nie było mojej winy - tłumaczy Miedziński.

Sajfutdinow jest obecnie wiceliderem cyklu Grand Prix. Kontuzja jest poważna. Jeśli diagnoza się potwierdzi, żużlowiec już w tym roku nie wystartuje.