Bunt klubów wobec władz żużlowej ligi

Osiem z dziesięciu klubów ekstraligi zagroziło, że nie wystartują w przyszłym sezonie w rozgrywkach. Chcą zmiany regulaminu, wyzwolenia się spod dyktatu Polskiego Związku Motorowego.
We Wrocławiu zebrało się ośmiu z dziesięciu prezesów klubów Ekstraligi. Zabrakło szefa Falubazu Zielona Góra i bydgoskiej Polonii, który został dziś zresztą odwołany ze stanowiska.

Po spotkaniu wydali oświadczenie. Oto jego treść:

"My niżej podpisani Przedstawiciele Klubów Sportowych, które uczestniczą w rozgrywkach żużlowych Drużynowych Mistrzostw Polski i tworzą ligę zawodową zarządzaną przez "Ekstraliga Żużlowa" sp. z o.o. w Bydgoszczy, której jesteśmy współczłonkami, mając na względzie dobro sportu, rozwój i propagowanie najwyższej klasy rozgrywek ligowych w Polsce oraz dążąc do osiągnięcia wspólnego celu wspierania sportu żużlowego, oświadczamy, że będąc zaniepokojeni funkcjonowaniem i finansami spółki "Żużlowa Ekstraliga" sp. z o.o. oraz sposobem zarządzania ligą żużlową, podejmiemy wspólne działania aby ukształtować tak treść umowy spółki "Żużlowa Ekstraliga" sp. z o.o., zmienić w niej strukturę udziałów, sposób prowadzenia jej spraw, a także ułożyć stosunki pomiędzy współczłonkami, aby Kluby Sportowe miały realny wpływ na sposób prowadzenia spraw spółki żużlowej "Ekstraliga Żużlowa", rozwój sportu żużlowego i oby Kluby Sportowe mogły uczestniczyć w organizowanych w formie rozgrywek ligowych współzawodnictwie sportowym żużla. 

Nadto oświadczamy, że jeśli podjęte wspólnie działania nie doprowadzą do określonego powyżej celu, to Kluby Sportowe podejmą wspólną decyzję o odmowie udziału w rozgrywkach, które miałyby być prowadzone przez "Ekstraliga Żużlowa" sp. z o.o. i w porozumieniu przede wszystkim z Ministrem Sportu i Turystyki podejmą działania, aby powstała w Polsce zawodowa liga żużla, w której panować będą zdrowe zasady rywalizacji sportowej i wszyscy jej uczestnicy będą działać wobec siebie lojalnie, kierując się przede wszystkim dobrem sportu, a nie partykularnymi interesami".

Już wcześniej prezesi ligowych rozgrywek buntowali się przeciwko temu, że Polski Związek Motorowy (udziałowiec spółki posiadający 51 proc. akjcji) bierze udział w podziale dywidendy z zysku. Chcą też ujawnienia zarobków prezesa i wiceprezesa. Domagali się także rezygnacji z reformy ekstraligi polegającej na jej zmniejszeniu z 10 do 8 drużyn, choć na to zgodzili się rok temu.