Czekając na Charity. Mija ultimatum dla bydgoskiej koszykarki

Do końca września Charity Szczechowiak miała zadeklarować, czy dołączy do Artego. Pomimo wielu zapewnień koszykarka do Bydgoszczy nie dotarła, a jej zakontraktowanie wydaje się być mało realne
Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Szczechowiak była jedną z najlepszych podkoszowych ostatniego sezonu ekstraklasy. Rozgrywki zakończyła o kulach. W meczu z CCC Polkowice upadła na parkiet i doznała kontuzji biodra. Rehabilitacja trwała długo. Płytę z aktualnymi badaniami Szczechowiak przysłała do Bydgoszczy kilka dni temu. Lekarze orzekli, że koszykarka powinna być zdolna do gry.

Jej przylot cały czas się opóźnia. - To z powodu problemów osobistych - mówi agent koszykarki Arkadiusz Brodziński. Frustracja osób kompletujących skład bydgoskiego zespołu narasta. - Jesteśmy po rozmowach z agentem i mężem zawodniczki i poza deklaracją dobrej woli nic nie uzyskaliśmy - mówi trener Tomasz Herkt.

O tym, jak mocno Artego potrzebuje dobrej podkoszowej, można było się przekonać w sobotnim meczu z CCC Polkowice. Nowe środkowe - Jessica Lawson i Schera Sampson - wypadły bardzo słabo. - Będziemy musieli podejmować decyzje. Są dwa wyjścia - albo się męczyć dalej, albo wymienić graczy. Ale trzeba pamiętać, że nie sięgamy po zawodniczki z WNBA, ale takie, które zakończyły poprzedni sezon 6 miesięcy temu. One żadnej gwarancji formy nie dają. Najchętniej w drużynie widziałbym Szczechowiak. Sprawa nie jest zamknięta, ale zaczyna powoli irytować - mówił po meczu Tomasz Herkt. Na razie klub żadnych decyzji nie podjął. - Skupiamy się na najbliższym meczu - mówi Herkt.

Obecny sezon będzie ostatnim, w którym Szczechowiak będzie mogła występować jako zawodniczka krajowa. Ma polskie obywatelstwo, ale przez występ w reprezentacji Nigerii nie może zagrać dla polskiej kadry. Z tego powodu za rok będzie traktowana jak zawodniczka zagraniczna.