Sport.pl

Bydgoska gala odchodzi w cień. Teraz ważniejsza jest Tamex Gala w stolicy

Laur Królowej Sportu w Bydgoszczy był najważniejszą imprezą kończącą sezon lekkoatletyczny w kraju. Straciła to miano na rzecz imprezy w Warszawie
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

W niedzielę w bydgoskiej Operze Nova odbyła się kolejna odsłona Lauru Królowej Sportu, którą od 2005 roku organizuje Krzysztof Wolsztyński, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki. W ciągu kilku lat zdobyła znaczenie najważniejszej imprezy kończącej sezon, podczas której wręczano nagrody najlepszym trenerom, zawodnikom, sponsorom w skali regionu i kraju. Doszło do tego, że w Bydgoszczy wręczano także Złote Kolce - najstarszą nagrodę dla polskich lekkoatletów i lekkoatletek, którą ustanowiła gazeta "Sport".

W tym roku było już inaczej. Złote Kolce Pawłowi Fajdkowi i Anicie Włodarczyk wręczono w Warszawie tydzień temu. Było to w Sali Kongresowej, podczas koncertu prowadzonego przez Przemysława Babiarza.

Organizatorami Tamex Gali była Fundacja Serca Bicie organizująca festiwal poświęcony pamięci Andrzeja Zauchy. Jej szefem jest także Krzysztof Wolsztyński.

W Warszawie uhonorowano najlepszych trenerów: pamiątkowe dyplomy oraz nagrody finansowe otrzymali Czesław Cybulski, Krzysztof Kaliszewski oraz nieobecny na Tamex Gali Witold Suski. Trener Cybulski otrzymał także wyróżnienie od Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Po zakończeniu części sportowej zgromadzeni w Sali Kongresowej muzycy wykonywali największe przeboje Andrzeja Zauchy. Na scenie pojawili się m.in. Mieczysław Szcześniak, Małgorzata Ostrowska, Piotr Cugowski czy Krystyna Prońko.

Dziś w Operze Nova wręczano Laury, z Babiarzem jako prowadzącym, ale już bez tej celebry i wielu sportowców, jak w stolicy. Przyjechał prezes PZLA Jerzy Skucha.

Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz