Świetny początek i nerwowy finisz Artego [ZDJĘCIA]

Bydgoskie koszykarki pokonały we własnej hali zamykający tabelę Basket Ligi Kobiet zespół Widzewa Łódź. Losy meczu ważyły do ostatnich akcji.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Artego było faworytem pojedynku, ale trener Tomasz Herkt mógł mieć powody do obaw. Z powodu rozbitego łuku brwiowego nie mogła zagrać Justyna Jeziorna, a to oznaczało, że nie licząc juniorek bydgoska drużyna dysponowała zaledwie sześcioma zdrowymi koszykarkami. Dopóki miały one siły, to dominacja Artego nie podlegała dyskusji. Widzew rozbity został już w pierwszej kwarcie. Nieźle było też na początku drugiej. W 16 minucie nasz zespół prowadził już 36:19 i wydawało się, że nic nie jest w stanie zagrozić bydgoszczankom. A jednak. Zawodniczki Widzewa zaczęły trafiać i przewaga Artego topniała z każdą minutą. Co gorsza coraz bardziej zmęczone podopieczne Tomasza Herkta gubiły się i w ataku i w obronie. W 36 min. za pięć przewinień parkiet opuścić musiała nieźle grająca Jessica Lawson. Chwilę potem Alicja Bednarek doprowadziła do remisu (64:64). I zaczęły się wielkie emocje. Na szczęście w sobotę w składzie bydgoszczanek była Leah Metclaf. Amerykanka najpierw trafiła za dwa, a potem dołożyła jeszcze trzy celne rzuty osobiste. W całym meczu zaliczyła triple-double (25 pkt, 10 asyst i 10 zbiórek).



Artego - Widzew 69:64 (25:10, 12:20, 16:15, 16:19)

Artego: Metclaf 25 (1), Lawson 14, Kraayeveld 12 (2), Mowlik 11 (3), Mieloszyńska-Zwolak 4 oraz Pietrzak 3 (2), Wilk 0.

Widzew: Bednarek18 (2), Crook 17, Tomiałowicz 8, Rozwadowska 7 (1), Pawlak 2 oraz Boothe 7, Rzeźnik 5 (1).

Inne wyniki: MKS MOS Konin - King Wilki Morskie Szczecon 45:74, CCC Polkowice - ROW Rybnik 47:56, Energa Toruń - KSSSE AZS Gorzów 74:66. Mecz Riviery Gdynia z Wisłą Can-Pack Kraków odbędzie się w niedzielę.