Trzeci mecz i trzecia porażka Transferu. Nawet beniaminek jest lepszy

Fatalna passa bydgoskiej drużyny trwa. W sobotę pokonał ją we własnej hali beniaminek z Radomia. Zespół ciągle gra słabo i popełnia mnóstwo błędów.
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

Tylko pierwszy set wyglądał tak, jak powinien wyglądać pojedynek z beniaminkiem PlusLigi. Od początku do końca bydgoszczanie opanowali boisko. Było tym łatwiej, że zupełnie nie zagrażał Holender Wytze Kooistra. Przerobiony zgodnie ze współczesną ostatnio siatkarską modą ze środkowego na atakującego więcej robił błędów, niż przynosił pożytku swej drużynie.

Atakował w antenkę, uderzał poza boisko - nie był to dobry set dla byłego siatkarza PGE Skry Bełchatów. Znacznie lepiej za to pokazał się w Transferze Yasser Portuondo. Kubańczyk słabo wypadł w meczach z AZS Częstochowa i Lotosem Gdańsk. Z Czarnymi zaczął dobrze.

Portuondo zaatakował po raz pierwszy na 5:4 dla Transferu. Do końca pierwszego seta grał bez zarzutu (na 6 prób skończył 5). Bydgoszczanie stopniowo powiększali przewagę: 11:8 - po bloku Miłosza Zniszczoła, 14:9 po potrójnym bloku na Dirku Westphalu, 16:11 po ataku Portuondo. Jako że nie gorzej niż Kubańczyk grał jednak Bartosz Janeczek - Transfer nie miał kłopotów z pokonaniem rywala z Radomia

W drugiej partii już nie było łatwo i przyjemnie, choć zaczęło się nieźle (4:2 po dwóch kolejnych blokach Transferu). Potem jednak zacięła się gra bydgoszczan w ataku. Radomianie wzmocnili zagrywkę i Maikel Salas od razu miał kłopoty z dokładnym rozgrywaniem akcji. Spadła skuteczność Janeczka (z 56 proc. po pierwszym secie do 21 proc. po drugim). Transfer przegrywał 6:9 po zablokowaniu Janeczka. W końcówce seta ważne były zagrywki Jakuba Wachnika. Padł po niej trafiony Portuondo (19:20). A potem kibice zobaczyli, niestety, festiwal błędów siatkarzy Transferu. W aut zaatakował Marcin Waliński, który zmienił Kubańczyka (21:23). W antenkę uderzył Janeczek (21;24) i sam zakończył po chwili seta, bijąc piłkę daleko w aut.

Trzeci set rozpoczął się znowu fatalnie (0:3) i, niestety, tak samo źle dla Transferu zakończył. Bydgoszczanie bronili się przed atakami Czarnych, a kiedy Waliński zaatakował w siatkę na pojedynczym bloku i radomianie prowadzili 24:21, wydawało się, że jest już po wszystkim. Szansę dla Transferu dał jednak Piotr Sieńko jr, który wszedł na zagrywkę. Serwował dobrze i dzięki niemu nasi siatkarze wyrównali na 24:24. Okazji do wygranej nie wykorzystali. W ostatniej akcji (26:28) Janeczek uderzył w aut.

Bydgoszczanie musieli więc w kolejnym secie grać o doprowadzenie do tie-breaku. Zrobiliby to z powodzeniem, prezentując się wreszcie na poziomie podobnym jak w pierwszej partii, gdyby nie fatalne błędy w końcówce seta. Czarni doprowadzili w niej do remisu 21:21.

Wtedy na zagrywce stanął Kooistra i posłał piłkę w aut. Sędzina przy stoliku zgłosiła błąd w wyniku (wg niej powinno być 21:20 dla Transferu) i nastała długa przerwa na liczenie. Dyskusje trwały pięć minut, żeby wynik znowu był 22:21.

- W protokole elektronicznym był wynik 21:20 i musieliśmy przerwać grę, żeby zweryfikować rezultat. Trzeba było to zrobić od razu, żeby nie trwała ta sytuacja przez kolejne akcje - wytłumaczył komisarz zawodów

Nerwowo się zrobiło bardzo. Kibice się już cieszyli z wygranej w secie, po ataku Zniszczoła, ale środkowy dotknął, niestety, w tej akcji siatki. Pokazała to weryfikacja wideo, której zażądali goście. Trzeba było grać dalej. W kolejnej akcji Salas zrobił podobny błąd. - Tego zupełnie nie rozumiem. Nie powinno się to zdarzyć - mówi trener Transferu Marian Kardas.

Zdecydował o porażce bydgoszczan as Wachnika. - To był wyrównany mecz, w którym decydowały końcówki setów. Równie dobrze mogliby je wygrać nasi rywale - stwierdził po spotkaniu kapitan Czarnych Bartłomiej Neroj.

Jesteś kibicem siatkarzy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Transfer - Cerrad Czarni 1:3

Sety: 25:18, 21:25, 26:28, 26:28

Transfer: Salas (1), Zniszczoł (15), Wika (16), Janeczek (14), Jurkiewicz (8), Portuondo (17), Bonisławski (libero) oraz Nowakowski (0), Waliński (0), Sieńko (0)

Cerrad Czarni: Neroj (1), Kamiński (9), Wachnik (10), Kooistra (14), Ostrowski (1), Westphal (12), Kowalski (libero) oraz Gutkowski (0), Radomski (0), Piovarci (8)