Mama na trybunach, córka rzuca 35 punktów. Zwycięstwo Artego

Przetrzebione kontuzjami Artego po raz kolejny zagrało mecz w sześcioosobowym składzie. Bydgoskie koszykarki dały z siebie wszystko i wyrwały zwycięstwo z rąk ROW Rybnik
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

W zespole Artego kontuzjowane są Daria Mieloszyńska-Zwolak, Karina Szybała i Ewelina Gala. Faworytem sobotniego meczu były zawodniczki ROW, które tydzień temu sprawiły największą sensację sezonu, pokonując mistrza Polski CCC Polkowice. Artego ma napięty terminarz, gra dwa mecze w tygodniu. - Gramy bez trzech zawodniczek, w dodatku Justyna Jeziorna w tym tygodniu w ogóle nie trenowała. Jestem pełen podziwu dla poświęcenia drużyny. Gra po 35 minut to wielki wysiłek - mówił trener Tomasz Herkt.

Bydgoszczanki świetnie rozpoczęły spotkanie. Wygrywały 7:0, a potem 30:15. Przewaga szybko jednak stopniała. - Nie potrafiłyśmy dobić przeciwnika, ale to zrozumiałe przy naszych brakach kadrowych - mówił trener Herkt.

Pełna energii była rozgrywająca Leah Metcalf. Na trybunach zasiadły jej mama oraz ciotka - Ruth Metcalf oraz Grace Perry. Mama koszykarki na co dzień mieszka w Północnej Karolinie. - Byłam we wszystkich krajach, w których grała Leah - Szwecji, Francji, a ostatnio Rosji. W Polsce jestem trzeci raz, teraz przyleciałam na pięć dni - mówiła mama koszykarki. Leah Metcalf była najaktywniejszą koszykarką na boisku. - Wykonała dziś świetną pracę. Na parkiecie to prawdziwy dowódca - mówiła Rebecca Harris, liderka ROW. - Grałyśmy falami. Zbyt długo to trwało. Słabsze momenty zdecydowały o tym, że poniosłyśmy porażkę - dodała.

Rozgrywająca Artego zdobyła 35 punktów. Swoje zadania na boisku dobrze wykonywała także Jessica Lawson, która zdobyła 22 punkty i zebrała 13 piłek. Na początku trzeciej kwarty Artego straciło 11 punktów, a ROW wyszedł na pierwsze prowadzenie w meczu. W zespole gości aż 20 punktów zdobyły rezerwowe. Anna Pietrzak, jedyna zmienniczka, z której skorzystał Tomasz Herkt, nie trafiła do kosza ani razu.

Kiedy wydawało się, że bydgoszczankom zabraknie sił, na kolejny zryw stać było Metcalf. Amerykanka przechwytywała piłki, asystowała i sama zdobywała punkty. - Mecz od początku źle się dla nas układał. Mieliśmy ogromne problemy przy w obronie przy pick'n'rollach i akcjach podkoszowych. W końcówce Artego było o wiele skuteczniejsze - mówi trener ROW Kazimierz Mikołajec.

Artego Bydgoszcz - ROW Rybnik 84:73 (30:15, 20:27, 15:21, 19:10)

Artego: Metcalf 35 (3), Lawson 22, Mowlik 9 (1), Kraayeled 12, Jeziorna 6 oraz Pietrzak 0.

ROW: Harris 19 (2), Velinović 15 (1), Walker 13, Gajda 5, Kuncewicz 0 oraz Kułaga 12 (2), Kędzia 9, Korawiec 0, Stemlach 0.