Cztery sety Pałacu z Siódemką [ZDJĘCIA]

Punkt był blisko, ale siatkarki Pałacu nie zdołały doprowadzić do tie-breaku. Siódemka pokonała bydgoszczanki 3:1 - zasłużenie.
Koszmarnie dla Pałacu rozpoczął się mecz. Długo trwało odliczanie, zanim siatkarki z Bydgoszczy zdobyły pierwszy punkt. Do stanu 0:3 można było wytrzymać, ale potem było 0:5 - po bloku na Agacie Purze, 0:6 - aut Tamary Kaliszuk i 0:7 - atak Anny Rybaczewskiej.

Wówczas bydgoszczanki wygrały wreszcie akcję. Ewelina Janicka zmieniła na boisku Monikę Naczk, udanie zaatakowała ze środka. Młoda zawodniczka Pałacu miała ogromnego pecha. Doznała kontuzji pod koniec pierwszego seta, kiedy spadła na parkiet po wyskoku do udanego ataku

Wyglądało to bardzo groźnie. Została zniesiona z boiska. Ból kolana był ogromny.

Siódemka grała szybko. Trener Pałacu Rafał Gąsior wziął drugi już czas przy prowadzeniu rywala 13:3, kiedy Katarzyna Jóźwicka zablokowała Katarzynę Połeć. Na chwilę cztery punkty z rzędu bydgoszczanek wzbudziły nadzieję.

Taktyka Siódemki w zagrywce była prosta - wszystkie serwy były kierowane na Agatę Purę, która popełniała wiele błędów w przyjęciu - to dawało przewagę zawodniczkom z Legionowa

W drugim secie zaczęło się na szczęście inaczej - blok Pury dał Pałacowi prowadzenie 1:0. To była wyrównana partia - do stanu 15:15. Potem bydgoszczanki nie poradziły sobie z serią zagrywek Rybaczewskiej (15:20). Wydawało się, że to była wystarczająca przewaga, jednak bydgoszczanki ambitnie walczyły. Wyrównały na 23:23, a decydującą piłkę rozegrały na swoją korzyść skutecznym blokiem. Piłka odbiła się od rąk siatkarek Pałacu i poleciała wysokim łukiem. Wylądowała na końcowej linii. Blok był w drugim secie zresztą wielkim atutem bydgoszczanek - osiem razy zatrzymały zawodniczki z Legionowa.

W trzecim secie znowu powtórzyły się w Pałacu problemy z przyjęciem zagrywki. Pięciopunktowa przewaga Siódemki na drugiej przerwie technicznej wynikała właśnie z tego (11:16). Setbola nr 1 zespół z Legionowa miał przy stanie 19:24. Potem na zagrywce stanęła Jana Sawoczkina. Odrobiła cztery punkty. Za piątym razem bydgoszczankom zabrakło szczęścia. Po ataku Bereniki Tomsi podbiły piłkę, ale trafiła ona w antenkę.

W czwartym secie zawodniczki Pałacu prowadziły 6:3, ale potem cztery punkty z rzędu zdobyły rywalki. Odzyskały dzięki temu psychiczną równowagę. Ich przewaga w tej partii ciągle nie była wielka (2-3 pkt), ale utrzymywały ją konsekwentnie.

Dwa błędy w samej końcówce (zagrywka w taśmę Naczk i autowy atak Kaliszuk spowodowały, że Siódemka prowadziła 23:19. Wystarczyło, żeby wygrać.

MVP meczu została Anna Rybaczewska z Siódemki.



Pałac - Siódemka 1:3

Sety: 15:25, 26:24, 23:25, 21:25

Pałac: Sawoczkina, Połeć, Dybek, Kaliszuk, Naczk, Pura, Wysocka (libero) oraz Janicka, Korabiec, Biedziak, Głaz

Siódemka: Raonić, Jóźwicka, Rybaczewska, Tomsia, Barfield, Sołodkowicz, Saad (libero) oraz Rakić, Bąk, Wójcik

Więcej o: