Sport.pl

Jest z Zawiszy. Chce go wziąć Chelsea

15-latek z Bydgoszczy jest pierwszym Polakiem, który ma szansę podpisać umowę z Chelsea. Hubert Adamczyk, uczeń trzeciej klasy gimnazjum, może zagrać w jednym z najlepszych klubów świata. Jeśli Chelsea go weźmie, Zawisza dostanie około 50 tys. euro.
Jesteś kibicem Zawiszy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Najpierw samochodem do Warszawy, potem samolotem do Londynu. Tę drogę od półtora roku raz w miesiącu pokonuje Hubert Adamczyk. Na początku towarzyszył mu tata. Teraz odwozi tylko syna na Okęcie.

- Na lotnisku Heathrow czeka już przedstawiciel klubu, który zawozi Huberta do angielskiej rodziny, u której mieszka. Tak właśnie to działa. Młodzi piłkarze umieszczani są u wytypowanych przez klub rodzin, które mieszkają w pobliżu ośrodka treningowego Chelsea. Na początku sam byłem zaskoczony. W żartach mówi się o angielskim flegmatyzmie. A tymczasem organizacja jest doskonała - mówi Dariusz Adamczyk, ojciec Huberta. W przeszłości on też grał w piłkę. Zaczynał w Zawiszy, potem bronił jeszcze barw innych bydgoskich klubów: Chemika i Polonii. - Raczej prochu nie wymyśliłem w futbolu - żartuje dzisiaj. Bardzo możliwe, że karierę zrobi jego syn.

Treningi rozpoczął już w wieku siedmiu lat. Od początku w Zawiszy. Szybko zwrócił na siebie uwagę. Zresztą robi to nadal.

- Przyjemnie się patrzy na jego grę. Już dawno nie widziałem tak utalentowanego 15-latka. Inni pewne rzeczy muszą długo trenować, a on już się z tym urodził. Świetnie prowadzi piłkę, ma dobry strzał - mówi trener Aleksiej Tiereszczenko, który obecnie w Zawiszy koordynuje pracę grup młodzieżowych.

Przełom w przygodzie z futbolem młodego bydgoszczanina nastąpił latem ubiegłego roku. Występującego na pozycji środkowego pomocnika piłkarza podczas meczu kadry wojewódzkiej wypatrzył Bartosz Olędzki. To skaut pracujący dla angielskiego potentata Chelsea. - Kilka razy widział mnie w akcji - wspomina Hubert. Potem wypadki potoczyły się błyskawicznie. Dobra opinia wystawiona przez Olędzkiego zdecydowała o przyjeździe do Polski przedstawiciela angielskiego klubu. Efektem wizyty było zaproszenie młodego bydgoszczanina do Londynu. I tak się zaczęło. Od tego czasu 15-latek co miesiąc rusza w podróż na Wyspy Brytyjskie. Na każdym razem potrzebna jest zgoda Zawiszy, którego zawodnikiem jest ciągle Adamczyk. - Na szczęście nie ma z tym żadnych problemów - dodaje ojciec piłkarza.

Jak wygląda pobyt w Anglii? - Trenuję z rówieśnikami w szkółce Chelsea. Kiedyś przyjeżdżali chłopacy z różnych krajów, ale większości z nich już nie ma. Tydzień wspólnych zajęć zazwyczaj kończy się meczem lub dwoma meczami sparingowymi z innymi angielskimi drużynami - opowiada Hubert, który kilka razy miał już okazję na żywo zobaczyć występ Chelsea w Premier League. Latem skończy naukę w gimnazjum. Bardzo możliwe, że klub zaproponuje mu podpisanie kontraktu, a to oznacza przeniesienie się już na stałe do Londynu.

- Jeszcze nic nie jest przesądzone. Na transfer musi się zgodzić Zawisza. Poza tym w Chelsea jest wielka konkurencja i trudno teraz coś wyrokować. Jeśli doszłoby do podpisania umowy, chcielibyśmy, by Hubert kontynuował naukę również w liceum w Polsce. Może eksternistycznie. Na razie do tego jeszcze daleko. Teraz ciągle uczy się w gimnazjum i dobrze radzi sobie w szkole pomimo wyjazdów do Anglii - dodaje Dariusz Adamczyk.

W zapraszaniu młodych piłkarzy na treningi nie ma przypadku. - To świetnie przemyślana strategia. Młodzi ludzie mają okazję przyzwyczaić się do nowych warunków, ludzi - mówi trener młodzieżowej reprezentacji Polski Robert Wójcik. - O Hubercie mogę mówić tylko dobrze. Mimo że ma dopiero 15 lat, prezentuje już bardzo dojrzały futbol. Ma spore umiejętności i technikę. Poza tym jest ułożonym człowiekiem, a to dobrze wróży na przyszłość - dodaje.

Wójcik wie, co mówi. Od lat pracuje w piłce młodzieżowej. - Nie wiem, czy Hubert na stałe wyjedzie do Chelsea. Ale młodym piłkarzom zawsze jest trudno. Gdy współpracowałem w kadrze z trenerem Michałem Globiszem, to z rocznika 1990 wielu zawodników wyjechało za granicę. Tylko dwóch z nich robi dziś kariery. To Wojciech Szczęsny i Grzegorz Krychowiak. Już wtedy jednak cechowała ich duża odporność i mocna psychika. To bardzo ważne. Wyjazd dla nastolatka to przeniesienie w inny świat. Rozłąka z rodziną. Nie każdy potrafi sobie z tym poradzić - dodaje Wójcik.

Więcej o:
Komentarze (4)
Jest z Zawiszy. Chce go wziąć Chelsea
Zaloguj się
  • tylko_gks_wks_lks

    Oceniono 10 razy 6

    a ponoć Zawisza nie szkoli młodzieży może dodać jeszcze Ciechanowskiego i Węglarza

  • czyli.kon.karne

    Oceniono 11 razy 5

    a ochódzki ryszard już zaciera łapki ;)

    ________________
    psoć się, nicponiu!!

  • lewy197666

    Oceniono 3 razy 1

    na-babski-rozum.przegladsportowy.pl/

  • cezar85

    Oceniono 12 razy -4

    to nie chelsea

    to chelsea londyn

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX