Fatalny mecz Pałacu. I znowu porażka 0:3

Młodość ma swoje prawa. Młodość ma prawo do błędów, ale w meczu z łodziankami zawodniczki Pałacu przekroczyły wszelkie granice tolerancji dla błędów młodości. Popełniły ich tak wiele, że to musiało zniweczyć cały pozostały ich wysiłek
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Gdyby udało się zmniejszyć nawet nie o połowę, ale choć o jedną trzecią liczbę pomyłek, Pałac wygrałby z łodziankami w trzech setach. A tak było odwrotnie. Siatkarki z Bydgoszczy okazały się wielce pomocne dla rywalek. Najlepszy przykład mieliśmy w trzecim secie tego dziwacznego spotkania. Pałac prowadził w nim po serii ośmiu aż punktów z rzędu 10:6. Doprowadził przewagę do końcówki tej partii (20:18) i potem sam oddał łodziankom. Siatkarki Budowlanych nawet nie musiały atakować. Oglądały tylko serię ataków w aut, błędów w przyjęciu zagrywki. Ani się obejrzały, jak otrzymały w prezencie meczbola (24:20). I oczywiście go w końcu wykorzystały. W tej partii łodzianki same zdobyły tylko 12 pkt, a 13 otrzymały w podarunku. W sumie Pałac po błędach oddał aż 30 punktów. To jeden z niechlubnych rekordów ligi.

Poniedziałkowe spotkanie stało zresztą na niskim poziomie, niegodnym ekstraklasy, z obu stron. Komisarz meczu długo się musiał namyślać, zanim wybrał MVP. W końcu postawił na libero z Łodzi Agatę Durajczyk. Łodzianka się mocno zdziwiła: - Ja? - powiedziała z niedowierzaniem. Atakujące i przyjmujące z obu zespołów popełniały tak wiele błędów, że żadna nie zasłużyła na statuetkę. Obie drużyny miały w ataku skuteczność poniżej 30 procent,

Cechą charakterystyczną tego meczu były serie punktów zdobywane przez Budowlanych i Pałac. Pierwszy set rozpoczął się od prowadzenia Budowlanych 8:2. Zagrywki i ataki Tamary Kaliszuk wyprowadziły szybko Pałac na prowadzenie 13:10. I mieliśmy kolejną odmianę (16:21) - po szkolnych błędach Pałacu m.in. złe odbicie dołem Julii Twardowskiej, aut Kingi Dybek, piłka niesiona Kaliszuk, potem jej atak w aut. Pierwszą partię wygrały w takich okolicznościach łodzianki.

Własne błędy niweczyły cały wcześniejszy wysiłek bydgoszczanek. Nie inaczej było w drugim secie. Pałac prowadził 17:13 i stracił sześć punktów z rzędów Budowlanych. Przy akcji na 21:23 przyjmujące: Dybek i Twardowska rozstępują się i piłka wpada w boisko przy zagrywce Martyny Grajber, a setbola załatwia Naczk, atakując w aut.

Fatalnie grały niestety wszystkie siatkarki Pałacu, także te bardziej doświadczone. Bydgoszczanki pozostały więc z jednym zaledwie zwycięstwem w sezonie. Niestety - całkowicie zasłużenie.

Pałac - Budowlani Łódź 0:3

Sety: 20:25, 23:25, 22:25

Pałac: Biedziak (1), Połeć (2), Twardowska (6), Kaliszuk (14), Naczk (10), Dybek (2), Wysocka (libero) oraz Sawoczkina (0), Głaz (0), Pura (14), Korabiec (0), Fojucik (0)

Budowlani: Śliwa (2), Pycia (10), Nuszel (7), Kwiatkowska (7), Tracz (3), Ściurka (8), Durajczyk (libero) oraz Love (5), Cabajewska (0), Grajber (1), Cabrera (2)