Lavillenie skacze 6,08. Zobacz, jak to się robi [WIDEO]

Francuski tyczkarz był bohaterem piątkowego mityngu Pedro's Cup w Bydgoszczy. Pokonał wysokość 6.08, a potem bił się jeszcze o rekord świata z legendą tyczki, Siergiejem Bubki.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

W trzeciej próbie był naprawdę bliski pokonania poprzeczki zawieszonej na wysokości 6,16 m. Bubka, swój rekord 6,15, zaliczył aż 21 lat temu. - To nie były udawane próby. Wierzę, że uda mi się pokonać rekord Bubki. Przed pierwszą próbą na 6,16 byłem już trochę zmęczony. Jednak nawet przed ostatnim skokiem wierzyłem, że mogę tę wysokość pokonać - mówi Lavillenie.

We wcześniejszej próbie Francuz w pierwszym skoku zaliczył 6,08. To jego rekord życiowy i drugi najlepszy w dziejach skoku o tyczce. Wyżej od Lavillenie skakał tylko Bubka.

- Nie wiedziałem, że poprawię rekord życiowy (6,04). W czwartek miałem udany trening i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do zawodów. Kiedy skoczyłem 6,08 czułem się świetnie. Muszę podziękować zarówno organizatorom, jak i kolegom za fantastyczną atmosferę. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się znów przyjechać do Bydgoszczy na Pedro`s Cup. Sezon się dopiero zaczął. Technikę mam coraz lepszą, potrzeba po prostu trochę czasu, by wszystko dopracować. Mam nadzieję, że w Doniecku uda mi się zdetronizować Siergieja Bubkę - mówi Francuz.



Występ w Bydgoszczy, swym rodzinnym mieście, nie udał się ponownie Pawłowi Wojciechowskiemu, który skoczył tylko 5.40 i zajął ostatnie miejsce - Starałem się, by przed bydgoską publicznością wypaść jak najlepiej. Prawdę mówiąc brakuje mi trochę mocy, bo po ostatnim mityngu nie miałem wiele czasu na trening. Dziś ostatni skok był w miarę dobry, ale początek wyglądał miernie. Trudno było mi się rozgrzać. Chciałbym pokazać się z dobrej strony na następnych zawodach w Doniecku - powiedział zawodnik Zawiszy.

Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz