Sebastian Dudek: To mój pierwszy dublet w ekstraklasie

- Wolny przy mojej bramce mieliśmy rozegrać trochę inaczej. Miałem grać do kolegi, który zatrzymałby piłkę, żeby Michał Masłowski mógł uderzyć na siłę. Ale ostatecznie wybraliśmy inny wariant - powiedział po meczu Zawiszy Bydgoszcz z Górnikiem Zabrze strzelec dwóch bramek Sebastian Dudek.
Więcej o Zawiszy na twitterze @R_Jaskot

- W dwóch poprzednich meczach też graliśmy dobrze, ale wtedy przegrywaliśmy. Dziś też straciliśmy bramkę przy pierwszej okazji przeciwnika. Po dwóch porażkach to mogło podłamać, ale zebraliśmy się w sobie i podnieśliśmy się.

Najważniejszą bramkę dla naszej drużyny strzelił Wahan Geworgian, na 1:1. Dała nam wiarę w to, że możemy wygrać i zdobyć ważne punkty. Cieszę się z dwóch goli, ale kluczem do zwycięstwa była drużyna.

Po dwóch przegranych spotkaniach pojawiały się w głowie małe znaki zapytania. Ale już wtedy staraliśmy się szybko grać do boku i tworzyć sytuacje. Dziś Vasco miał dobrą okazję sam na sam. Mogliśmy losy meczu odwrócić szybciej.

Wolny przy mojej bramce mieliśmy rozegrać trochę inaczej. Miałem grać do kolegi, który miał zatrzymać piłkę, by Michał Masłowski mógł uderzyć na siłę. Ale ostatecznie wybraliśmy inny wariant - mówił pomocnik Zawiszy.

Dudek został zapytany, czy zwycięstwo z Górnikiem może być początkiem dobrej passy, jak wygrana z Wisłą Kraków w rundzie jesiennej. - Na pewno potrzebowaliśmy punktów. Uważam, że inne zespoły miałyby w takim momencie większy problem. My wierzyliśmy w to, że dobrze gramy w piłkę. Trener na odprawach pokazuje nam nasze dobre i złe fragmenty. Tych pierwszych jest więcej - powiedział Dudek.