Derby dla Bydgoszczy. Tylko jeden krok do medalu

Jednego zwycięstwa brakuje bydgoskim koszykarkom do powtórzenia ubiegłorocznego sukcesu i zdobycia brązowego medalu mistrzostw Polski. Artego pokonało u siebie Energę Toruń 69:52.
Oba zespoły przegrały w półfinałach ekstraklasy koszykarek z ligowymi potentatami. Energa gładko poległa w starciu z Wisłą Can-Pack Kraków. Artego z kolei walczyło do samego końca piątego meczu z CCC Polkowice. Torunianki miały na przygotowania do środowego meczu o sześć dni więcej. - Naszym największym zmartwieniem było to, czy po morderczym pięciomeczu uda nam się zregenerować fizycznie i psychicznie. Byliśmy blisko osiągnięcia finału i w takim momencie może spadać motywacja. Nic takiego się jednak nie stało - mówił po meczu z Energą trener Tomasz Herkt.

Po słabym początku bydgoszczanki szybko zaczęły budować przewagę. Dobrze zagrała Amisha Carter, zdobywczyni 15 punktów. Trafiała niemal z każdej pozycji. Do przerwy miała 13 "oczek", a bydgoszczanki prowadziły 39:27. Pierwsze minuty trzeciej kwarty też należały do Artego, które wygrywało już różnicą 21 punktów (54:33). - Ale ten mecz wcale nie był tak dobry w naszym wykonaniu, potrafimy grać lepiej. Najważniejsze, że zrobiłyśmy pierwszy krok do medalu - ocenia Elżbieta Mowlik. Bydgoszczanki słabiej grały na początku oraz blisko końca spotkania. - W play-offach mecze nie muszą być piękne, ale wygrane. I tak się stało. Nie popadamy w triumfalizm. Nastawiamy się na walkę w Toruniu - mówił Herkt.

Sprawnie grą koleżanek dyrygowała rozgrywająca Leah Metcalf. Sama zdobyła 15 punktów. Zupełnie nie radziła sobie na boisku jej odpowiedniczka w zespole Energi. Weronika Idczak trafiła tylko 2 z 13 rzutów z gry. - To był poziom szkoły podstawowej. Z Polek nieźle grała w moim zespole tylko Róża Ratajczak. Patrycja Gulak-Lipka w ogóle nie weszła na parkiet a Julia Kućko to nawet nie wiem, czy ma 15 lat - mówił trener Energi Elmedin Omanić. - Trenerowi Herktowi cały czas udaje się zbudować bardzo waleczne zespoły, zawodniczki grają z charakterem - mówił Bośniak o drużynie z Bydgoszczy.

Kolejny mecz zaplanowany został na wtorek w Toruniu. W przypadku zwycięstwa Energi decydujący mecz odbędzie się w sobotę 26 kwietnia w hali Chemika.

Artego Bydgoszcz - Energa Toruń 69:52 (14:11; 25:16; 18:13; 12-12)

Artego: Carter 17, Metcalf 15 (5), Lawson 10, Mowlik 10 (2), Koc 6, Jeziorna 6, Pietrzak 5 (1).

Energa: Velinović 19 (2), Ratajczak 11 (2), Williams 8 (2), Idczak 6, Dixon 4, Dosty 4, Darnikowska 0, Kućko 0.