Trzecia szansa Pałacu na miejsce w elicie. I już ostatnia

Siatkarki Pałacu grają o przyszłość swego klubu. We wtorek w Łuczniczce rozpoczyna się turniej o miejsce w Orlen Lidze. Występują trzy drużyny - dla jednej z nich zabraknie w przyszłym sezonie miejsca w ekstraklasie
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

To dla Pałacu trzecia szansa, żeby uratować się przed opuszczeniem Orlen Ligi. Dwie pierwsze bydgoski zespół zmarnował. We wtorek w hali Łuczniczka zaczyna się impreza, która jest dla Pałacu ostatnią nadzieją.

Oprócz bydgoszczanek zagrają w turnieju dwa zespoły z I ligi - oba z Podkarpacia. Karpaty Krosno zajęły w tych rozgrywkach drugie miejsce, a Developres Rzeszów był trzeci.

Przypomnijmy, że siatkarki Pałacu zajęły ostatnie miejsce w Orlen Lidze. Wygrały tylko jeden z osiemnastu meczów. Potem przegrały aż 0:4 baraż z Naftą Piła i spadły z ekstraklasy. Powinny grać w I lidze, ale Polski Związek Piłki Siatkowej zdecydował się na powiększenie Orlen Ligi do dwunastu zespołów. Zostanie ona także zamknięta na wzór męskiej ekstraklasy - nie będzie można z niej spaść, pod warunkiem że klub utrzyma odpowiedni poziom finansów. Dlatego Pałac otrzymał dodatkową szansę na walkę o ekstraklasę. Spośród trzech drużyn, które grają w hali Łuczniczka, dwie zapewnią sobie grę w Orlen Lidze.

Bydgoski zespół wystąpi już z nowym trenerem. Pałac poprowadzi Dawid Pawlik, dotychczasowy asystent Rafała Gąsiora, który został zmieniony po przegranym barażu z Naftą. - Ale nie zwolniony. Rafał jest nadal pracownikiem klubu - zaznacza prezes Pałacu Waldemar Sagan. Pawlikowi pomaga Andrzej Kupczyk, który zajmuje się przygotowaniem fizycznym. To olimpijczyk z Monachium z roku 1972 roku, pracujący z hokeistami NHL w Stanach Zjednoczonych. Jest także trenerem reprezentacji polskich bobsleistów. - Zgodziłem się, bo w Pałacu panuje wspaniała atmosfera - mówi Kupczyk.

Bydgoszczanki miały bardzo dużo czasu na przygotowanie do turnieju kwalifikacyjnego, w którym początkowo miały startować cztery zespoły, ale Budowlane Toruń z niego zrezygnowały. Pałac zagrał swój ostatni mecz ponad miesiąc temu. Podobnie długo czekał na turniej Developres Rzeszów. Krótszą przerwę miały Karpaty, które przegrały baraż o ekstraklasę z Naftą Piłą. Nie wygrały żadnego z meczów, ale postawiły siatkarkom z Orlen Ligi twardy opór. Jedno ze spotkań przegrały dopiero po tie-breaku.

Pałac rozpoczyna turniej od pojedynku z Karpatami (początek w hali Łuczniczka) o godz. 18. Nie ma marginesu na pomyłkę. W środę mecz Karpaty - Developres, a w czwartek na koniec Pałac zagra z ekipą z Rzeszowa. - Pałac z pewnością leży w naszym zasięgu - mówi Marcin Wojtowicz, trener Developresu, który w tym sezonie wyeliminował bydgoszczanki z Pucharu Polski.