Brązowy medal Eweliny Gali jest już wystawiony na aukcji

Koszykarka Artego Ewelina Gala wystawiła na aukcję swój brązowy medal ekstraklasy. Oddaje go, żeby leczyć pięcioletniego Michałka.
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

- Pomyślałam, że jeśli mogę komuś pomóc - oddając ten medal - powinnam to zrobić - opowiada Gala. 24-letnia zawodniczka przez kilka tygodni zastanawiała się, co zrobić z ligowym trofeum, żeby mieli z niego korzyść inni. Znalazła sposób dzięki swojej mamie.

Skrzydłowa bydgoskiego Artego pochodzi z Łodzi. Jej mama jest pielęgniarką w jednym z łódzkich szpitali. - Opowiedziała mi o dziecku, które potrzebuje pomocy. Zdobyłam numer i zadzwoniłam do jego rodziców - mówi Gala.

Telefon odebrała Wioletta Krakała. Jest mamą pięcioletniego Michała, który urodził się z zespołem Downa. Już w drugiej dobie po narodzinach trzeba było mu ratować życie i operować dwunastnicę. Później była sepsa, zapalenia płuc, poszerzenie przełyku oraz dwie poważne operacje stóp. - W ciągu pierwszych dwóch lat syn był w szpitalu ponad 20 razy. Nie wiem, ile dokładnie, przestałam liczyć - opowiada jego mama. - Michałek jest bardzo pogodnym dzieckiem, które dzielnie zmaga się z wszelkimi trudnościami - dodaje. Rodzice liczą, że dzięki intensywnej rehabilitacji dziecko będzie kiedyś samodzielne. - Niestety, profesjonalną stymulację rozwoju dziecka łączy się z ogromnymi kosztami. Trzeba zapłacić za turnusy rehabilitacyjne, logopedyczne, specjalistów, terapie indywidualne, sprzęt i pomoce terapeutyczne, leki i suplementy - mówi Krakała.

Jak zareagowała, gdy dowiedziała się, że koszykarka chce oddać swój medal na licytację? - Zapytałam, czy jej nie szkoda takiego trofeum. Byliśmy z mężem bardzo wzruszeni, że obca osoba chce nam pomóc - opowiada.

Medal został wystawiony na allegro [tutaj link do aukcji]. Dochód zostanie przekazany na subkonto małego Michała w Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Takie rozwiązanie zaproponowała rodzina. - Środki z subkonta mogę wykorzystać tylko na leczenie i rehabilitację dziecka po przedstawieniu rachunków. Kupujący będzie miał pewność, że każda złotówka została wydana właściwie - tłumaczy Krakała.