Zbombardowali mu tyczki. Pomógł nasz mistrz świata

Maksim Mazuryk, ukraiński lekkoatleta, stracił swoje tyczki pod bombami na lotnisku w Doniecku. Jego sprzęt był przygotowany do wylotu na mityng lekkoatletyczny w Bydgoszczy. Start Mazuryka stanął pod znakiem zapytania, bo zawodnik nie miał na czym skakać. Pomógł mu były mistrz świata, Paweł Wojciechowski, który pożyczy mu swoje tyczki
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

Od początku tygodnia trwały walki na lotnisku w Doniecku, zajętym przez separatystów. Dowództwo ukraińskiej armii wysłało przeciwko nim wozy bojowe i helikoptery szturmowe, na lotnisku wysadziło desant komandosów. Pozycje separatystów ostrzeliwały rakietami wojskowe myśliwce bombardujące Su-24 i Su-25. Zbombardowany terminal lotniczy płonął. W ataku lotniczym ucierpiały także stanowiska z bagażem, wśród których były także tyczki Maksima Mazuryka przygotowane na wysyłkę do Polski. We wtorek 29-letni Ukrainiec, pochodzący z Doniecka, stracił wszystkie swoje tyczki, które zostały doszczętnie zniszczone przez bomby i rakiety.

W poniedziałek Mazuryk ma wystartować w Europejskim Festiwalu Lekkoatletycznym Bydgoszcz Cup. To tradycyjny mityng rozgrywany na stadionie Zawiszy. Menedżerka Ukraińca poprosiła szefa EFL Krzysztofa Wolsztyńskiego o pomoc w pożyczeniu odpowiednich tyczek. W mailu przesłanym do Bydgoszczy podała długość i twardość tyczki, której potrzebuje Mazuryk.

Wolsztyński skontaktował się z grupą bydgoskich tyczkarzy. Są wśród nich m.in. Łukasz Michalski i Paweł Wojciechowski. Pomogli błyskawicznie. Okazało się, że ten drugi, były mistrz świata z Daegu, ma tyczkę pasującą Mazurykowi. - Oczywiście, że ją pożyczy - mówi Wolsztyński.

Mityng EFL Bydgoszcz Cup odbywa się w tym roku po raz 14. Największą gwiazdą będzie tym razem amerykańska płotkarka LoLo Jones, która na zimowych igrzyskach w Soczi startowała w bobslejach.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz