Reaktywują Wisłę Fordon. Ale nie mogą grać u siebie

Stadion przy ul. Sielskiej w Fordonie będzie remontowany w 2014 roku

Stadion przy ul. Sielskiej w Fordonie będzie remontowany w 2014 roku (Fot. Tymon Markowski / Agencja Gazeta)

W założonym w 1923 roku klubie grali fordoniacy. W latach 70. doszli aż do III ligi. Kiedy Fordon włączono do Bydgoszczy, klub zaczął upadać. Teraz został reaktywowany, a od nowego sezonu Wisła Fordon zagra w B-klasie
Obserwuj autora na Twitterze @R_Jaskot

Wisła powstała w 1923 roku. Pierwszą nazwą klubu był Bałtyk. Po wojnie klub reaktywowano w 1957 roku. Stadion z trybunami przy ul. Wiejskiej w Fordonie (teraz ul. Sielska w Bydgoszczy) w latach 60. wybudowali sami mieszkańcy. - W niedziele o 15, po mszy i po obiedzie, na spotkania chodziło wielu fordoniaków. Pamiętam jeszcze, jak nie było żadnych trybun. Mnie i inne dziewczyny na mecze zabierał ojciec. Nie interesowałyśmy się piłką, ale szłyśmy na stadion i rozkładałyśmy koce na trawie. Rozstawiały się kioski z lizakami i lemoniadą - wspomina Danuta Rzadkosz. Z czasem obok murawy stanął pawilon z szatniami, świetlicą i pokojem gier. W tamtych czasach obiekt w Fordonie był uznawany za jeden z najlepszych w całym województwie bydgoskim. Największym sukcesem klubu były występy w klasie okręgowej, czyli trzeciej klasie rozgrywkowej, w sezonie 1973/74. Po przyłączeniu Fordonu do Bydgoszczy i odejściu prezesa Czesława Rzadkosza klub zaczął się chylić ku upadkowi i został rozwiązany.

Zobacz także: Rozmowa z Czesławem Rzadkoszem



W latach 90. byli zawodnicy chcieli reaktywować klub, ale Zawisza nie zgodził się na przekazanie stadionu przy ul. Sielskiej. - W 2008 roku zakończyłem ten temat, dokumenty oddałem do Archiwum Państwowego - mówi Czesław Rzadkosz. W 2014 roku, 81 lat po założeniu Wisły, do pomysłu reaktywacji wrócił Bartosz Traczykowski. - Sam chciałem wrócić do piłki, stworzyć zespół. Szukałem trenera i Kamil Kałużny opowiedział mi o Wiśle. Stwierdziliśmy, że fajnie byłoby uczestniczyć w tej sztafecie pokoleń - opowiada. Młodzi fordoniacy kilkakrotnie spotykali się z Czesławem Rzadkoszem. - Byłoby niegrzeczne, gdybyśmy po prostu wzięli nazwę i herb. Dlatego spisaliśmy umowę z panem Rzadkoszem, wieloletnim prezesem - mówi Traczykowski.

Na B-klasę nikt nie jest za słaby

Powstało już Stowarzyszenie Wisła Fordon, od nowego sezonu klub ma grać w B-klasie. - Oprócz meczów chcemy, żeby coś się działo, bo Fordon jest sypialnią. Myślimy o kilkugodzinnym festynie z meczem w tle. To ma być święto dla mieszkańców.

W tzw. grupie mistrzowskiej, czyli najbardziej zaangażowanych zawodników, jest 13 osób. Grupa rezerwowa liczy 20 piłkarzy. - Niektórzy już się z nami pożegnali. - Byli za słabi na B-klasę? - dopytujemy. - Nie, no skąd. Poziom sportowy nie ma żadnego znaczenia. Nie nadawali się, bo kłamali albo byli niesłowni. Wszystkich normalnych zapraszamy. Łatwo nas znaleźć na Facebooku.

Wisłę Fordon ma wyróżniać nie tylko historia, ale też podejście do zawodników. - Grałem w amatorskim klubie w Manchesterze. Atmosfera i podejście jest zupełnie inne niż w Polsce. Na treningu nikt nie przeszkadza. Każdy wierzy, że może grać w Premiership. Jeśli jesteś dobry i ciężko pracujesz, to możesz tego dokonać. Tam chronią prawdziwą wartość sportową. Nie ma przeszkód mentalnych. Mam wrażenie, że w Polsce podejście jest inne. Na przykład, że ktoś za dużo chce, ma zbyt wielkie marzenia.

Chcą grać przy Sielskiej

Stadion przy ul. Sielskiej, który został wybudowany przez mieszkańców, należy do CWZS Zawisza. - Wybudowali go fordoniacy dla swojej Wisły. Dlatego uważamy, że powinniśmy móc z niego skorzystać. Chodzi tylko o mecze i treningi. Jeśli jakimś cudem pogorszylibyśmy stan murawy, to zgłaszamy się do pomocy przy pracach na stadionie - mówi Traczykowski.

W CZWS-ie twierdzą, że taka zgoda jest mało prawdopodobna. - Baza w Fordonie jest skromna. Z boisk CWZS korzysta już wiele podmiotów - WKS Zawisza, który otwiera akademię, BKS, który też ma grupy młodzieżowe, szkółka K-PZPN-u. W dodatku sama Wisła chce w przyszłości szkolić młodzież. Nie da się wszystkich zmieścić - tłumaczy Dariusz Bednarek, wiceprezes CWZS. Choć decyzja samego CWZS-u będzie prawdopodobnie negatywna, to sprawa nie jest przesądzona. - Być może prezydent Rafał Bruski będzie chciał wyrazić swoje zdanie w tej sprawie - mówi Bednarek. Fordoniacy zebrali już 1000 podpisów pod petycją, by reaktywowana Wisła mogła grać na stadionie przy ul. Sielskiej. Jeśli klub nie otrzyma na to zgody, to mecze będzie rozgrywał na boisku przy ul. Piwnika-Ponurego, w nowej części Fordonu.

Pierwszym meczem reaktywowanej Wisły Fordon ma być mecz o Puchar Czesława Rzadkosza.

Zobacz także: Archiwalne zdjęcia Wisły Fordon



Komentarze (1)
Reaktywują Wisłę Fordon. Ale nie mogą grać u siebie
Zaloguj się
  • Ryszard Grobelny

    0

    Kocham takie historie z reaktywacją w tle. Mam nadzieję, że obecne realia (składki na ZPN czy PZPN) nie wykończą Wisły!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX