Artego ma Barkleya w spódnicy

Razem grały w collegu w Syracuse. Teraz wspólnie będą stanowić o sile bydgoskiego Artego. Chineze Nwagbo i Julie McBride po 10 latach znów są w jednym zespole.
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

Amerykanka z nigeryjskimi korzeniami grała wcześniej w AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Rzucała średnio 16 punktów i zbierała 10 piłek. - Nwagbo ma "niepodkoszowe" parametry, ale jest pod koszem bardzo efektywna. Waleczna, ze znakomitą zbiórką - ocenia trener Tomasz Herkt. Atutem Amerykanki jest siła. Ma tylko 183 cm wzrostu, ale pod koszem mało kto jest ją w stanie przepchnąć - tak samo jak kiedyś, członka amerykańskiego Dream Teamu, sławnego Charlesa Barkleya w Phoenix Suns.

Nwagbo i McBride grały razem na uniwersytecie w Syracuse w stanie Nowy Jork. Występowały w pierwszej dywizji akademickiej ligi NCAA. McBride była gwiazdą zespołu. W jednym z internetowych zestawień najlepszych sportowców w historii college'u McBride wyprzedziła nawet Marvina Harrisona, gracza Indianapolis Colts, który trafił do galerii sław NFL. - Julie teraz więcej podaje, ale w sumie gra bardzo podobnie - uśmiecha się Nwagbo. Kiedy dostała ofertę gry z Artego, zadzwoniła do dawnej koleżanki z pokoju. - Dwa lata temu, kiedy Julie grała w Artego, a ja trafiłam do Polski, spotkałyśmy się pierwszy raz po dłuższej przerwie. Przed obecnym sezonem pytałam o klub i miasto - odpowiedzi były bardzo pozytywne - mówi. W Polsce będzie grała trzeci sezon. - Gracze zawsze mają oczekiwania drużynowe i indywidualne. Ważniejsze są te pierwsze, bo nawet jeśli masz gorsze statystyki indywidualne, a zespół wygrywa każdy mecz, to nikt nie powie złego słowa - tłumaczy. Na wczorajszym treningu Nwagbo i McBride pojawiły się jako pierwsze. - McBride to dziewczyna, która lubi ciężki trening i pobudza drużynę do pracy. Takiego gracza potrzebuje każda drużyna - mówi Herkt. Artego pracuje zarówno nad motoryką, jak i nauką nawyków w obronie. Każda zawodniczka musi wiedzieć, co w konkretnej sytuacji trzeba robić na boisku.

Z zespołem ćwiczy już także Monet Tellier, zawodniczka prosto po studiach w USA. - Żyję marzeniem bycia zawodowym sportowcem. Wszystko, o co prosiłam Boga, to szansa, teraz ode mnie zależy, czy ją wykorzystam - napisała na swoim profilu na Twitterze. Ze sportem miała kontakt od dziecka. Jako 9-latka zaczęła grać w futbol amerykański. Była jedną z dwóch dziewczynek w lidze. Jej mama zapytała kiedyś trenera, czy córka mogłaby grać tylko w ataku, bo może być słabsza od rywali. - Jak to? Ona uderza rywali najmocniej w zespole - usłyszała w odpowiedzi.

- Nie wiadomo, jak będzie funkcjonować w europejskiej koszykówce, ale jestem dobrej myśli. Dobrze broni i zbiera - ocenia Herkt. Zadaniem Tellier jest zastąpienie Justyny Jeziornej. W przygotowaniach brakuje już tylko jednej zawodniczki. W przyszłym tygodniu do drużyny dołączy Amisha Carter.

Pierwsze sparingi bydgoszczanki zagrają na turnieju "Zawsze z Mistrzem" w Łodzi 5-7 września, gdzie zagrają z Widzewem, MKK Siedlce i AZS UMCS Lublin. W kolejnym tygodniu rywalami we Wrocławiu będą: Ślęza Wrocław, Ostrovia Ostrów Wielkopolski i MKS MOS Konin. Na 19-21 września zaplanowano koszykarskie otwarcie Artego Areny. Basket 25 będzie świętować 20-lecie klubu, odbędzie się też prezentacja zespołu. Koszykarki zagrają z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski jeden mecz sparingowy i jeden treningowy. Na finiszu przygotowań Artego wystąpi w turnieju w czeskim Trutnovie. W turnieju zagrają m.in. zespoły euroligowe - Wisła Can-Pack Kraków, Nadieżda Orenburg i Good Angels Koszyce.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Więcej o: