Sport.pl

Paixao żali się w Portugalii. Bo ma w Zawiszy za dużo Portugalczyków

Jorge Paixao uważa, że jednym z powodów niepowodzeń Zawiszy jest brak chemii w drużynie. - Portugalczycy nie integrują się z Polakami - żali się dziennikowi ?A Bola?. Jego zdaniem piłkarze źle reagują na jego nowatorskie metody treningowe
Obserwuj autora na Twitterze @R_Jaskot

Portugalski dziennik informuje, że w składzie Zawiszy jest 13 obcokrajowców i 11 Polaków. Historia, która przypominała bajkę (Puchar Polski, a następnie Superpuchar) przeradza się w koszmar. We wszystkich rozgrywkach Zawisza przegrał sześć meczów z rzędu. - To wszystko jest bardzo dziwne - mówi portugalskim dziennikarzom Paixao. - Sezon zaczęliśmy dobrze. Ale kiedy w ciągu 10 dni musieliśmy zagrać 4 mecze, zaczęliśmy płacić za to cenę - tłumaczy szkoleniowiec.

Dostało się też właścicielowi klubu. W Zawiszy to Radosław Osuch odpowiada za transfery. - Skład nie został zamknięty w odpowiednim momencie. Cały czas przychodzili nowi piłkarze. Mieliśmy wiele problemów w obronie. Nowi zawodnicy mieli kłopoty z adaptacją - tłumaczy Paixao. Niektórzy z nowych zawodników, jak Samuel de Araujo Miranda, zostali ściągnięci na wyraźne życzenie Paixao. Portugalczyk pracował z nimi w przeszłości. Samuel gra ostatnio tylko w IV-ligowych rezerwach. Drugi piłkarz, którego Paixao wcześniej prowadził, Joshua Silva, ma na koncie 91 minut w lidze.

Trener uważa, że atmosfera w drużynie jest zła. Piłkarze portugalskojęzyczni nie mogą dogadać się z Polakami. - Brakuje koncepcji drużyny. Poza boiskiem trudno zintegrować zespół. Posiłki jedzą zawsze osobno. Polscy gracze uważają, że obcokrajowcy zajmą ich miejsce - ocenia.

Zdaniem Paixao zespół źle reaguje na jego nowatorskie metody treningowe. - Jest duży opór w stosunku do nowych metod. Nasza metodologia jest elitarna - mówi Paixao. Szkoleniowiec przez większość kariery prowadził kluby z niższych lig portugalskich. Pracował także w Angoli i Katarze. Wiosną objął silny sportowo i finansowo Sporting Braga. Po 11 meczach i niezadowalających wynikach nie przedłużono z nim kontraktu. Bilans Paixao w Zawiszy to dwie wygrane (z Legią Warszawa w Superpucharze oraz w pierwszej kolejce Ekstraklasy) i 7 porażek (5 w lidze i 2 z Zulte Waregem w kwalifikacjach Ligi Europy). Po piątej ligowej porażce z rzędu Portugalczyk powiedział, że nie zrezygnuje z pracy. - Jeśli ktoś myśli, że poddam się i zrezygnuję, to się myli - mówił na konferencji prasowej po spotkaniu z Lechią Gdańsk.

Ani wypowiedzi Paixao, ani wynik piątkowego meczu Zawiszy z Piastem Gliwice, nie zmienią przyszłości szkoleniowca. Już dziś wiadomo, że po ostatnim gwizdku spotkania w Gliwicach Paixao będzie się mógł pożegnać z piłkarzami. Dwa dni później witać się będzie z nimi Mariusz Rumak. 37-letni trener przez ostatnie dwa lata prowadził poznańskiego Lecha.

Więcej o:
Komentarze (7)
Paixao żali się w Portugalii. Bo ma w Zawiszy za dużo Portugalczyków
Zaloguj się
  • balbinovsky

    Oceniono 20 razy 14

    No to Osuch znalazł sobie ananasa... Za większość tych rzeczy jest odpowiedzialny nikt inny, jak właśnie TRENER! Czy Pan Radek ma odpowiadać za atmosferę w szatni, integrację zawodników, morale? Nie sądzę. Zresztą, ten wywiad brzmi jak pożegnanie się z klubem. Czyżby Zawisza na Rumaku do Europy?

  • huzarman

    Oceniono 20 razy 14

    Trzeba potrafic strorzyc ta chemie w zespole. Pilka juz jest teraz bardzo miedzy narodowa. Takie narzekanie....co to jest? To raczej brak umiejetnosci u samego trenera. Tarasiewicz mial te same problemy w tamtym sezonie i jakos sobie poradzil. Portugalczyk w Lechii tez.

  • kamilkamas84

    Oceniono 12 razy 8

    To co ma powiedzieć trener Arsenalu, w którym gra tylko 5 Anglików i 23 obcokrajowców ( 7 Francuzów, 5 Niemców, 3 Hiszpanów, Polak, Czech, Chilijczyk, Kolumbijczyk, Walijczyk, Argentyńczyk, Kostarykanin, Japończyk). Tam to muszą wydawać fortunę na paintball i kręgle, żeby zintegrować drużynę...

  • korponaracja

    Oceniono 8 razy 6

    no to sobie pan trenejro pozamiatał...

  • polak_ateista

    Oceniono 18 razy 4

    Rumak... Zamienił stryjek siekierkę na kijek...

  • bobbi1

    Oceniono 3 razy 3

    Złej baletnicy to przeszkadza nawet rąbek spódnicy. By p. Paixao i nie zapomnij zabrać ze sobą "synka" Samuela.

  • ttoorroo05

    Oceniono 16 razy -6

    To rumak tak nisko upadl?Swoja droga to on ich przewiezie,ale na swoim grzbiecie do drugiej ligi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX