Artego rozpoczyna od zwycięstwa, ale nie było łatwo

W pierwszej kwarcie meczu w Rybniku bydgoskie koszykarki przegrywały różnicą 13 punktów. Ostatecznie opanowały nerwy i pokonały ROW 75:62.
Początek spotkania był zaskakujący. Po dziewięciu minutach ROW prowadził 23:10. W pierwszej kwarcie Artego trafiło tylko dwa z 14 rzutów z gry. W końcu bydgoszczanki opanowały nerwy. Wyszły na prowadzenie, jednak dopiero w trzeciej kwarcie, gdy wygrywały 46:45. Końcówka meczu należała do zawodniczek Tomasza Herkta.

Ciężar gry wzięła na siebie Julie McBride. Liderka Artego rzuciła 18 punktów i zanotowała osiem asyst. Tyle samo "oczek" zdobyła Chineze Nwagbo, która dobrze radziła sobie pod tablicami - zebrała osiem piłek. Aż 17 zbiórek zanotowała Amisha Carter. Większość swoich rzutów trafiły Martyna Koc i Katarzyna Krężel.

W całym meczu Artego zanotowało aż 20 strat. Po rocznej przerwie w meczu ligowym wystąpiła Ewelina Gala. Pierwszy mecz w zawodowej karierze zagrała Monet Tellier. Obie zawodniczki nie zdobyły jednak żadnego punktu.

Glucose ROW Rybnik - Artego Bydgoszcz 62:75 (23:10; 12:17; 13-27; 14-21).

ROW: Mingo 20 (1), Rymarenko 17 (2), Robinson 9, Radwan 8, Motyl 6 (2), Stemlach 2, Oskwarek 0, Paździerska 0, Zielonka 0.

Artego: McBride 18 (2), Nwagbo 18, Krężel 13 (3), Carter 10, Koc 12, Bekasiewicz 2, Mowlik 2, Gala 0, Tellier 0.