Sport.pl

Ile pieniędzy sport ma dostawać od polityków. U nas to dziesiątki milionów

Całkiem niedawno był w Bydgoszczy dwukrotny, halowy mistrz świata w pchnięciu kulą, Ryan Whitting. Kiedy go zapytano, ile pieniędzy dostaje od swego rządu w formie np. stypendium odpowiedział krótko: Nic. Żyjemy jednak w innej rzeczywistości. U nas polityka i sport, choć ?nie chcom, ale muszom?, są blisko siebie.
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

Minęło już ponad 20 lat, kiedy Lech Wałęsa wypowiedział zdanie: "Nie chcem, ale muszem". Jego wałęsizmy, czyli specjalne i niepodrabialne całkowicie zwroty słowne byłego prezydenta wrosły w nasz język. A jako, że Wałęsa to przecież polityk od wielu dekad, chociaż ostatnio mniej używany, przydadzą się jego barwne zwroty do opisywania politycznej sprawy i związków ze sportem - pisze w felietonie "W poprzek boiska" Wojciech Borakiewicz.

Na poziomie politycznie najniższym, czyli samorządowym, będziemy się poruszać, ale Wałęsowskie "plusy dodatnie i plusy ujemne" spasują się idealnie z istotą związków między politykami, którzy w ratuszu już zasiadają i marzącymi o awansie do niego a światem bydgoskiego sportu.

Wzorzec z Sevres

Jak silne powinny być związki między władzą a sportem? To ważne pytanie. A jako, że wybory się zbliżają jest zadawane w najlepszym momencie.

Odpowiedź godna wzorca z Sevres brzmi: sport i polityka niech się znajdą jak najdalej od siebie.

Blisko owego ideału jest w USA. Profesjonalne ligi koszykówki, bejsbola, futbolu amerykańskiego, hokeja są zasilane setkami milionów dolarów od potężnych firm sponsorskich. Sport amatorski i olimpijski to żywioł rozwijający się w systemie szkół i uniwersytetów. Całkiem niedawno był w Bydgoszczy dwukrotny, halowy mistrz świata w pchnięciu kulą, Ryan Whitting. Kiedy go zapytano, ile pieniędzy dostaje od swego rządu w formie np. stypendium odpowiedział krótko: Nic.

Żyjemy jednak w innej rzeczywistości. U nas polityka i sport, choć "nie chcom, ale muszom", są blisko siebie.

Bydgoszcz to jaskrawy przykład "plusów dodatnich i ujemnych" owych więzi. Jest bowiem w ścisłej czołówce miast wydających na sport najwięcej w kraju.

Czym by się skończyło u nas zastosowanie modelu amerykańskiego, a więc owym "Nic", o którym mówił Whitting, nie trzeba za dużo mówić. W błyskawicznym tempie umarłyby bydgoskie kluby i drużyny.

Z owych sztandarowych, bydgoskich produktów wyrok śmierci w tempie najszybszym dotknąłby żużlową Polonię. Mimo przecież całej fali krytyki, jaka spada na prezydenta Rafała Bruskiego i obecną ekipę, która przez różne środowiska kibicowskie Polonii jest obwiniana najbardziej za upadek żużla, każde z nich musi przyznać, że bez pieniędzy z ratusza, którymi wspomagano klub, speedway przy ul. Sportowej nie przetrwałby. I co tragikomiczne jest niestety - właśnie w ostatnim czteroleciu spadł deszcz milionów na Polonię. Całkiem niedawno - w 2011 roku padł nawet rekord. Ratusz wpompował wtedy 6 milionów w trakcie jednego sezonu. Ówczesny prezes Marian Dering poprosił radnych o dodatkowe pieniądze. Miał dobre tłumaczenie - poprzednia ekipa zbudowała w Bydgoszczy bardzo drogi dream team po spadku do I ligi i to Dering musiał wypić nawarzone przez nią piwo.

Polityczna decyzja

Dobry to zresztą przykład wpływu polityki na klub, kiedy wyborcze decyzje zmieniają garnitur polityków u władzy. Polonia to przerabiała najmocniej. Jeśli trwa dyskusja o tym, dlaczego założony w 1920 roku, szacowny i wielosekcyjny klub BKS Polonia, upadł ponad 10 lat temu, to słowa o "politycznej decyzji" pojawiają się najczęściej. To dawny czas, kiedy w 2002 roku Roman Jasiakiewicz przegrał wyścig o prezydencki fotel z Konstantym Dombrowiczem. Potem, w ciągu następnego roku, dług Polonii wzrósł z 2,8 mln do 5 mln. Klub zbankrutował.

I ci, co wołają, że tamten upadek to "polityczna decyzja" - mają rację. Ale tylko w tym sensie, że to nowi politycy u steru władzy zdecydowali, że rosnącego zadłużenia już z miejskiej kasy i budżetów spółek komunalnych nie będą dalej pokrywać. Kurek został zakręcony.

Cztery lata temu o Polonii też było głośno w wyborczej kampanii. Rafał Bruski korzystał z poparcia i wizerunku Tomasza Golloba. Obiecał, jeśli znalazłyby się na to pieniądze, budowę nowego stadionu. Później zmieniało się to w niezrealizowane do dziś projekty modernizacji żużlowego obiektu. O to mają do niego pretensje ludzie związani z Polonią.

Żużlowa drużyna jest ciągle spółką należącą do miasta. Z wielką zresztą szkodą dla obu stron: ratusza i klubu. Kolejni szefowie, obojętnie wybierani w drodze konkursu czy bez niego, losu Polonii nie poprawili. Obecny, Andrzej Polkowski, długoletni kierownik zespołu, zgodził się wziąć prezesurę na swoje barki, choć wiadomo powszechnie, że bardzo tego nie chciał zrobić. Miastu nie udało się także sprzedać Polonii w prywatne ręce, choć próbowano już to uczynić dwukrotnie. I to największy żal. "Plusów ujemnych" tak ścisłego związku polityki i sportu, jak w tym przypadku jest mnóstwo. Przynajmniej kilku z nich można by się pozbyć, sprzedając drużynę w prywatne ręce. To jest bowiem najlepsza obecnie w naszych warunkach odległość między polityką i sportem. Mnóstwo jest w takim rozwiązaniu "plusów dodatnich" dla obu stron, co na przykładzie bydgoskiego Zawiszy także widać.

Bez pieniędzy z miejskiej kasy się oczywiście nie obędzie, ale za to kryteria ich przekazywania w nagrodę za dobrą lub słabą promocję Bydgoszczy mogą być możliwie najbardziej przejrzyste. Zespół zdobywa trofea i medale, dobrze pracuje z młodzieżą, bo także przecież ważne w społecznym wymiarze - dostaje więcej. Ponosi porażki, jest słabo zarządzany - musi się pogodzić, że miejska kiesa jest dla niego znacznie mniej hojna.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Komentarze (3)
Ile pieniędzy sport ma dostawać od polityków. U nas to dziesiątki milionów
Zaloguj się
  • czyli.kon.karne

    Oceniono 4 razy 2

    autofellationista borakiewicz kontratakuje...

  • z1946b

    Oceniono 5 razy -3

    Powyższy artykuł nie ma nic wspólnego z tytułem.
    Liczyłem na konkrety, a nie kolejną informację o zadłużeniu Polonii!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX