Strzelec bramki dla Zawiszy: Zagraliśmy o życie

Piotr Petasz dał Zawiszy w poniedziałek, w meczu z GKS Bełchatów, nadzieję golem na 1:1. Do końca spotkania był jednym z najaaktywniejszych zawodników bydgoskiej drużyny.
Zaliczył najwięcej dośrodkowań (8) i tyle samo strzałów na bramkę bełchatowian (4), co Michał Masłowski. Petasz zagrał w swoim stylu, który pokazywał podczas poprzedniego sezonu. To piłkarz wykonujący lewą nogą bardzo dobrze stałe fragmenty gry. To jego atut. Wadą jest słabsza postawa w defensywie. Petasz miał w poniedziałek kłopoty z powstrzymaniem Łukasza Wrońskiego.

-Pojedynek z Bełchatowem był spotkaniem o życie Mimo straty pierwszej bramki umieliśmy się podnieść decydującym momencie. To niezwykle ważne przełamanie dla Zawiszy - mówi Petasz.

- Na treningach staram się doskonalić stałe fragmenty gry. Muszę jeszcze nad tym popracować, gdyż nie zawsze wyglądają one tak, jak bym sam tego chciał. Najważniejsze są w końcu trzy punkty - dodał Petasz.