Artego gra z outsiderem. Wracają cztery byłe zawodniczki

Po nieoczekiwanej porażce w Gorzowie Wielkopolskim, Artego zagra u siebie z Basketem Konin. Rywalki w tym sezonie jeszcze nie wygrały
W spotkaniu z AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski problemem Artego była obrona. - Nie zrobiliśmy wszystkiego, żeby ten mecz wygrać. Wysokie zwycięstwo w pierwszym meczu spowodowało, że w Gorzowie zapłaciliśmy frycowe. Musimy mieć świadomość, że przynajmniej sześć-siedem zespołów będzie walczyło o medal - tłumaczy trener Tomasz Herkt.

Szkoleniowiec cały czas powtarza, że mecze wygrywa zespół, który zdobywa więcej łatwych punktów - z szybkiego ataku i po rzutach powtórnych. - W tym elemencie byliśmy gorsi o 15 punktów, a taką różnicą przegraliśmy mecz. Po stracie trzeba sprintem biec pod swój kosz, nie jest to wielka filozofia. I miałem o to największe pretensje - dodaje Herkt.

Basket Konin w tym sezonie zanotował trzy porażki. Średnio 10 punktów zdobywa Jessica Lawson, która w poprzednim sezonie występowała w Artego. - Jessica bardzo nam pomogła w zdobyciu medalu. Być może zostałaby w naszym zespole, ale pod koniec sezonu miała już duże problemy z kolanami. Czasami w ogóle nie mogła trenować - mówi Herkt. W Baskecie grają też trzy inne byłe zawodniczki Artego - Marta Urbaniak, Iwona Płóciennik i Aleksandra Kaja.

Z bólem kolana cały czas zmaga się Ewelina Gala. Na początku przyszłego tygodnia przejdzie drobny zabieg. Będzie wyłączona z treningów przez trzy dni.

Początek sobotniego meczu w Artego Arenie o godz. 16.