Bydgoski Zawisza gra o pierwszy punkt na wyjeździe. Rumak: Naszym celem jest wygrana

- Mamy trudną sytuację, dlatego jedziemy do Krakowa po trzy punkty. Nie może być innego celu - zapowiada szkoleniowiec Zawiszy Mariusz Rumak. W niedzielę jego piłkarze zmierzą się z Cracovią
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

W czwartek bydgoszczanie zagrali sparing z III-ligową Nielbą Wągrowiec. Pokonali ją 5:1.

Po co był panu ten mecz? - zapytaliśmy szkoleniowca Zawiszy.

- Cały czas musimy dopracowywać pewne schematy. A druga rzecz to selekcja. Ten zespół się zmienia i te zmiany są potrzebne. Nastąpią zimą z pewnością. Niektórzy piłkarze w ekstraklasie mało grali. Meczów więc mi potrzeba, żeby podjąć personalne decyzje. One już w mojej głowie dojrzewają bardzo mocno, natomiast cały czas trwa ich weryfikacja. Z Nielbą zagrało wielu młodych piłkarzy, którzy są z Bydgoszczy, dostało szansę grania. Nie widziałem np. Damiana Ciechanowskiego, który był z reprezentacją do lat 19. Grali Łukowski, Gajewski i kilku innych. I ci piłkarze, którzy siedzą na ławce potrzebują boiskowego rytmu - odpowiedział Rumak.

Pójdzie pan tropem Jagiellonii, która w pewnych przypadkach z przymusu, ale postawiła na młodych?

- Nie, ale też nie wykluczam tego, jeśli młodzi piłkarze na to zasłużą. Na dziś najważniejsze dla Zawiszy jest utrzymanie. To jest główny cel. Jeśli młodzi piłkarze osiągną taki poziom, że da on utrzymanie, od razu ich wstawię do składu. Jeśli będę miał dwóch równorzędnych piłkarzy: obcokrajowca i Polaka, to postawię na Polaka. Niech nie brzmi to nacjonalistycznie. Gdy będzie to chłopak z Bydgoszczy, tym lepiej. Nie będę się wahał, ale nie będą grali tylko dlatego, że są młodzi albo, że są stąd - mówi trener bydgoskiej drużyny.

W niedzielę w Krakowie (początek o 15.30) Zawisza gra z Cracovią - Jedziemy po zwycięstwo. Nie może być innego planu. Moi zawodnicy wykonują dobrą pracę na treningach. Weryfikują wszystko punkty. Można grać słabo i je zdobywać. Robiliśmy w czwartek badania i od tej strony też mamy postęp. Piłkarze wyglądają coraz lepiej i są w lepszej formie, ale niestety na razie to się nie przekłada na punkty. Nasza siła będzie tkwić w kolektywie - stwierdza Rumak.

Bydgoszczanie są jedynym zespołem, który jeszcze w tym sezonie nie zdobył nawet punktu na wyjeździe. Bilans Zawiszy na obcych boiskach to pięć porażek w pięciu meczach - Jeśli ktoś potrafi grać u siebie dobry mecz, czy jego fragmenty, a na wyjazdach gra zupełnie inaczej, to nie ma problemu ani taktycznego, ani fizycznego. To jest tylko problem mentalny. Ale każda seria się skończy, nasza także - obiecuje szkoleniowiec Zawiszy i chwali rywala - Cracovia ma bardzo dobrego trenera. Gra twardo i jest świetnie przygotowana fizycznie. Grają też innym systemem, że się przyjęło w ekstraklasie. Z tyłu mają trzech obrońców. Dlatego moi piłkarze się zmierzą z kilkoma nowymi sytuacjami na boisku.