Vasco żegna się z Bydgoszczą. Wyjątkowymi słowami

- Tak wiele rzeczy wydarzyło się w ciągu tego roku i czterech miesięcy... Nigdy tego nie zapomnę. Wiele przyjaźni, trofea: Puchar i Superpuchar, i miasto, w którym poznałem kobietę, którą kocham - Bernardo Vasconcelos pięknie pożegnał się z Zawiszą i Bydgoszczą.
Obserwuj autora na Twitterze @WBorakiewicz

W piątek klub poinformował o rozwiązaniu kontraktu z portugalskim napastnikiem. Dziś Vasco, który grał w Zawiszy od sierpnia 2013 roku, pożegnał się z bydgoskimi kibicami. Napisał:

"Życie jest pełne niespodzianek. Tak samo jak nie spodziewałem się, przyjeżdżając do Polski, jak bardzo będę tu szczęśliwy, tak teraz niespodziewanie muszę powiedzieć 'do widzenia'. Ciężko jest opuszczać zespół w takim trudnym momencie. Mam nadzieję, że będzie dobrze i chłopaki dadzą sobie z tym radę, a nawet powiem więcej - wiem, że tak będzie! Wspierajcie ich! Ja z pewnością też będę. Tak wiele rzeczy wydarzyło się w ciągu tego roku i czterech miesięcy... Nigdy tego nie zapomnę. Wiele przyjaźni, trofea (Puchar i Superpuchar) i miasto, w którym poznałem kobietę, którą kocham. Za wszystko to dziękuję. I dziękuję Wam za wszystkie emocje i wsparcie podczas mojego pobytu w Polsce".

Vasco był w grupie zagranicznych zawodników z pierwszego transferowego zaciągu właściciela Zawiszy Radosława Osucha. Kilka tygodni wcześniej niż on przyszedł Francuz Herold Goulon, a po nim dołączyli Andre Micael oraz Luis Carlos.

Oni oraz Vasco, który trafił do Bydgoszczy jako król strzelców ligi cypryjskiej, tworzyli świetny zagraniczny kwartet. Jesienią ub. roku bała się cała ekstraklasa.

W czerwcu tego roku 35-letni portugalski napastnik przedłużył o rok kontrakt z Zawiszą, ale nie doczekał do jego końca. Rozwiązanie umowy było polubowne. - Cenię Vasco za to, co zrobił dla klubu - mówi właściciel Zawiszy.

W tym roku jednak piłkarz był cieniem skutecznego gracza z minionego lata i jesieni, kiedy zdobył sześć goli w ośmiu kolejnych spotkaniach. Teraz strzelił dwa: pierwszego w lutym i drugiego w sierpniu. Po przejęciu zespołu przez Mariusza Rumaka stracił miejsce najpierw w jedenastce, a potem w kadrze zespołu. Portugalczyk grał jednak bardzo słabo.

Odejście Vasco nie będzie ostatnim pożegnaniem, choć Osuch zapewnia, że głębokość zmian składzie będzie zależała od wyników zespołu w czterech tegorocznych meczach. W gronie zawodników, z którymi klub chce się jeszcze pożegnać, wymieniany jest jeszcze Grek Anestis Argyriou oraz Wahan Geworgian i Piotr Petasz.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz