Rumak: W Zawiszy trzeba wymienić piłkarzy albo trenera

- Michał Masłowski w miejsce Sebastiana Mili? Podejrzewam, że Masłowski chciałby grać w lepszym klubie niż Śląsk - powiedział po meczu z Zawiszą trener Tadeusz Pawłowski. Mariusz Rumak z kolei znów skrytykował swoich piłkarzy
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

Tadeusz Pawłowski

Wygrał futbol. Tak uważam, bo na boisku było za dużo nerwowości.

Myślę, że jesteśmy lepiej przygotowani motorycznie niż Zawisza, co pokazało zejście Herolda Goulona. Nasza gra na początku się nie zazębiała, co było spowodowane m.in. kilkoma zmianami. W drugiej połowie już zdecydowanie dominowaliśmy.

Patrząc na nasze cele, czyli jak najszybsze zdobycie 40 punktów, jestem bardzo zadowolony. Twardo stąpamy po ziemi. Chcemy jak najszybciej zakwalifikować się do ósemki i na wiosnę grać w piłkę.

Marco Paixao? Nie grał od lata, kontuzji doznał na obozie. Z drużyną trenuje od 10 dni. Myślę, że zagrał w porządku, absorbował. Jeszcze potrzebuje trochę czasu i swoje możliwości pokaże na wiosnę.

Zawisza jest w bardzo trudnej sytuacji. Sam grałem ze Śląskiem w grupie spadkowej i wiem, jak to wyczerpuje psychicznie. Wszyscy strasznie walczą o utrzymanie. Drużyny grają dłuższą piłką, na walkę. My chcemy grać krótkimi podaniami. A grając w dole tabeli, o to ciężko. Wiem, ile pracy i wytrwałości musi posiadać zespół i właściciele klubu.

Masłowski w miejsce Mili? Szczerze mówiąc, oferty dla Sebastiana nie ma. To co przyszło, to nie oferta, więc nie myślę o tym. Nie wiem, jaki kontrakt ma Masłowski. Myślę, że on chce grać gdzieś wyżej. Myślę, że my jesteśmy za słabym klubem dla niego.

Mariusz Rumak

Wydaje mi się, że Śląsk wygrał zasłużenie. Jeśli nie stwarza się zagrożenia z przodu, to nie można wygrać. Zespół potrzebuje zmian zimą. Mam nadzieję, że tak będzie. Albo Zawisza potrzebuje zmian zawodników albo trenera. Trzeba to zrobić, jeśli Zawisza ma się utrzymać.

Uważam, że na każdej pozycji Śląsk ma lepszego piłkarza. Przegraliśmy jakością. W pierwszej połowie mogliśmy kontratakować, ale traciliśmy piłkę. Dziś dobrze zagrali Grzegorz Sandomierski i Damian Ciechanowski, ale ten drugi sam przecież ekstraklasy nie utrzyma.

Trzeba w zespole doświadczonych walczaków. Nie można podskakiwać i myśleć, że jest się dobrym piłkarzem, bo się wymieni trzy podania.

Sędzia? Bez komentarza, wyniku nie wypaczył. Ale widziałem ostatni Chelsea - Tottenham. Nie widziałem tam sędziego. To jest ta różnica.